"Pani prezydent z nikim nie negocjowała swoich decyzji. Oceniła, że potrzebuje nowych ludzi"

- To wybitny prawnik, człowiek spoza wszelkich układów. Porzuca karierę adwokacką, by ciężko pracować w Warszawie - zachwala nowego wiceprezydenta stolicy Tomasz Siemoniak. Witold Pahl został zastępcą Hanny Gronkiewicz-Waltz, po tym jak prezydent stolicy zdymisjonowała dwóch wiceprezydentów. Siemoniak zapewnia, że nikt z PO nie wywierał presji na prezydent stolicy, by wyrzuciła swoich współpracowników.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Kto choć trochę zna Hannę Gronkiewicz-Waltz wie, że jest osobą samodzielną. Prezydent z nikim nie negocjowała swoich decyzji dotyczących warszawskiego ratusza. Myślę, że oceniła sytuację i uznała, że potrzebuje nowych ludzi - mówił Tomasz Siemoniak w "Poranku Radia TOK FM".

Zastępcami prezydent stolicy, przypomnijmy, nie są już Jarosław Jóźwiak i Jacek Wojciechowicz. Gronkiewicz-Waltz zrezygnowała też ze stanowiska. Gronkiewicz-Waltz zrezygnowała też ze stanowiska szefowej PO w Warszawie. Komisarzem został mianowany szef mazowieckiej Platformy Andrzej Halicki.

- Dlatego, że warszawska PO jest za bardzo umoczona? - pytał Jacek Żakowski. - Nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby nikt się nie skupiał na rywalizacji o przywództwo, tylko by skupić się na pracy i wsparciu Hanny Gronkiewicz-Waltz - przekonywał Siemoniak.

"W Warszawie spodziewamy się silnych wstrząsów wtórnych w ratuszu" - komentuje Żakowski>>>

DOSTĘP PREMIUM