"Hanka, będziemy cię bronić, ale..." - Lis o dealu między PO a Gronkiewicz-Waltz

- Są w kompletnej defensywie - tak Tomasz Lis ocenia działania PO i Hanny Gronkiewicz-Waltz wobec afery reprywatyzacyjnej. Zdaniem dr Anny Materskiej-Sosnowskiej, taktyka Platformy nie daje szans na obronę prezydent Warszawy. - Ruchy PO mają zapobiegać wprowadzeniu komisarza. Potrzebne są głębsze cięcia. Sondaże pokazują, że szybkie wybory mogłyby zatrzymać kryzys.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zdaniem politolożki, działania Platformy mogą się skończyć wprowadzeniem przez PiS komisarza w stolicy.

Jak oceniła dr Materska-Sosnowska, ostatnie decyzje PO i samej prezydent to, "próba ratowania tego, co można jeszcze uratować". - A jest za późno. Cięcia powinny być głębsze.

Tomasz Lis uważa, że Platforma działa wbrew elementarnym zasadom rozwiązywania sytuacji kryzysowych. - Przypominam aferę hazardową. Jak już Tusk zdecydował się, żeby coś zrobić to wyciął do kości. Jak słucham tłumaczeń PO, to mam wrażenie, że został zawarty deal: Hanka, będziemy cię bronić, ale Halicki przejmuje warszawską Platformę, a ty jeszcze tniesz dwóch wiceprezydentów - albo zostaniesz sama i toniesz. Zgaduję, że takie są wrażenia sporej części publiki - ocenił szef "Newsweeka".

Przedstawiciele władz Platformy Obywatelskiej konsekwentnie powtarzają, że nikt nie wymagał do Gronkiewicz-Waltz zwolnień współpracowników. - Kto choć trochę zna Hannę Gronkiewicz-Waltz wie, że jest osobą samodzielną. Myślę, że oceniła sytuację i uznała, że potrzebuje nowych ludzi - mówił w TOK FM wiceszef PO Tomasz Siemoniak.

DOSTĘP PREMIUM