Teatr 6. piętro stracił państwowego sponsora. Żebrowski: Rok negocjacji, kontrakt, faktury... a później cisza i odrzucenie słuchawki

- Wracam do teatru i zastanawiam się, czy ja komuś coś zabrałem, jako podatnik, przedsiębiorca, artysta... Dlaczego jestem tak traktowany w naszym kraju? Dlaczego z racji tego, że coś się zmienia jest jakoś niekulturalnie - mówił Michał Żebrowski, gość Patrycji Wanat w audycji w Radiu TOK FM "Kultura Osobista".

Dyrektor Teatru 6. piętro w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, zwrócił uwagę na problem wielu przedsiębiorców w kraju i na brak wsparcia ze strony państwa.

- Człowiek przedsiębiorczy w Polsce nie powie, że dzisiaj nasz kraj wspiera takie osoby; raczej go kontroluje i podejrzewa i uważa za winnego, że zarabia. Tymczasem nasza prywatna instytucja zatrudnia 120 osób, wpłaca pieniądze do budżetu w zamian za czynsze, parkingi, itd. To może się udać pod warunkiem, że będzie przynajmniej tak samo traktowana [instytucja - teatr - red.] jak ta, która jest dotowana w pełni - przekonywał Michał Żebrowski.

Aktor przypomniał, że Teatr 6. piętro to scena, która regularnie gromadzi tłumy widzów, a wystawiane sztuki i aktorzy, którzy w nich grają, zdobywają znakomite recenzje, wygrywają festiwale.

- Chciałem pokazać, że jest teatr aspiracyjny. Teatr, do którego trudno dostać bilet. Nie chciałem żebyśmy byli kojarzeni z ludźmi potrzebującymi pomocy tylko z tymi, którzy staną do mądrze pojętej konkurencji artystycznej z innymi. I to się wiele lat udawało - opowiadał Żebrowski.

"Co się stało? Dlaczego zrobiło się tak niekulturalnie"

Aktor i dyrektor w jednej osobie, zdradził w TOK FM, że Teatr 6. piętro stracił sponsora, dużą firmę, która najpierw po roku negocjacji zgodziła się wesprzeć scenę, by teraz po zmianie władzy, chyłkiem się z tego wsparcia wycofać.

- Jeśli po kilku latach osoba dostaje taką nagrodę, że jakaś wielka firma wspiera cię finansowo, podpisuje po roku negocjacji restrykcyjny i drobiazgowy kontrakt, a potem następuje premiera, wszyscy mówią: fantastycznie, cudownie, wspaniale. Wystawiasz fakturę, jedną drugą, a potem jest telefon i mówią: bardzo przepraszam, ale jest zmiana, bo tego, bo tamtego, nie mogę rozmawiać, i odrzucenie słuchawki, to ja wracam do teatru i zastanawiam się , czy ja komuś coś zabrałem, jako podatnik, przedsiębiorca, artysta - relacjonował okoliczności zakończenia współpracy Michał Żebrowski.

- Dlaczego jestem tak traktowany w naszym kraju? Dlaczego z racji tego, że coś się zmienia jest jakoś niekulturalnie. Mówię o sytuacji, o której wszyscy wiedzą, i nawet nie ma "przepraszam". Nie rozumiem dlaczego ci ludzie żyją w jakimś strachu? Jest to przykre. Nie przyszedłem żeby się skarżyć tylko mówię jakie są realia. I dla mnie, który ma 120 osób na głowie, najważniejsza jest przewidywalność, i to że mogę ufać jakiemuś partnerowi dłużej niż kadencję - przyznał Żebrowski.

Z nieoficjalnych informacji wiemy, że sponsorem, który się wycofał jest spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Najbliższa premiera Teatru 6. piętro to "Ożenek" Mikołaja Gogola. Teatr 6. piętro postanowił odwołać się do nowoczesnych rozwiązań i dlatego 3 października na wspieramkulture.pl rozpocznie zbiórkę pieniędzy na scenografię do tego przedstawienia.

Przypomnijmy, że w podobnej sytuacji znalazł się niedawno Teatr IMKA, Tomasza Karolaka. Kierownictwo teatru musiało odwołać część spektakli. Jak zapowiada zarząd, bez wsparcia finansowego teatr może zostać zamknięty.

Cała rozmowa z Michałem Żebrowskim

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM