Krajowa Rada Sądownictwa: Jaki wywierał nacisk na sąd. To niedopuszczalne

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podjął niedopuszczalną próbę wywarcia nacisku na sąd - takie stanowisko przyjęła Krajowa Rada Sądownictwa. A chodzi o proces cywilny o ochronę dóbr osobistych, wytoczony ministrowi przez posła PO Roberta Kropiwnickiego.

Robert Kropiwnicki pozwał P. Jakiego za słowa, które padły z sejmowej trybuny podczas debaty o nowej ustawie o prokuraturze. Kropiwnicki bronił niezależności prokuratury, na co Patryk Jaki powiedział z mównicy: "Sytuacja jest trudna, bo poseł Kropiwnicki mówił wielokrotnie o standardach. A mieszkańcy okręgu pana posła Kropiwnickiego skarżą się, że w swoim mieszkaniu prowadzi agencję towarzyską".

Na rozprawie, wiceminister sprawiedliwości wnosił o odrzucenie pozwu, uznając, że chroni go immunitet. Sędzia była jednak innego zdania i zaczął się normalny proces. Tuż po jego rozpoczęciu, wiceminister stwierdził, że chce wyłączenia ze sprawy tej konkretnej sędzi. Sugerował, że być może sąd chce się zemścić za to, że on - jako wiceminister sprawiedliwości - krytykuje sądy. Zapowiedział też, że skieruje wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi (z czego się później wycofał).

Mocne słowa Krajowej Rady Sądownictwa

Krajowa Rada Sądownictwa przyjrzała się sprawie dokładniej, analizując nie tylko doniesienia medialne, ale odsłuchując też całość nagrania, bo rozprawa była nagrywana. - To około 40 minut materiału - mówi TOK FM sędzia Dariusz Zawistowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa. Rada uznała, że "Sąd prowadził rozprawę zgodnie z przepisami postępowania cywilnego, w sposób profesjonalny, z zachowaniem najwyższych standardów zawodowych i z poszanowaniem kultury urzędowania".

"To godzi w standardy"

- Jeżeli w ten sposób zachowuje się na sali sądowej wiceminister, ktoś kto reprezentuje urząd, który sprawuje nadzór administracyjny nad sądami, to w naszej ocenie to godzi w standardy i rodzi podstawową wątpliwość, czy takie zachowanie nie jest wpływaniem na niezawisłość sędziego. Stąd taka ocena, która została sformułowana w tej uchwale - mówi sędzia D. Zawistowski.

W uchwale czytamy też m.in.:" (...) Patryk Jaki winien powstrzymać się od jakichkolwiek działań, które mogłyby zostać poczytane za naruszanie niezawisłości sędziego lub niezależności sądu. Rażącym przekroczeniem elementarnych standardów w tym zakresie było stwierdzenie przez posła Patryka Jakiego o tolerowaniu przez Sąd "bezprawia", jak również sformułowanie pod adresem Przewodniczącego składu Sądu groźby podjęcia działań mających na celu wszczęcie postępowania dyscyplinarnego".

Co na to wiceminister? "KRS zajmuje się politykami, a powinien sędziami"

W odpowiedzi na stanowisko KRS, Patryk Jaki napisał na Twitterze: "KRS mnie atakuje - bo boi się reformy sądownictwa. Nie cofniemy się! Zreformujemy sądy, które mają być usługą dla obywatela". W drugim wpisie czytamy: "KRS zajmuje się politykami, a powinien sędziami. Pytam KRS -kiedy stanowisko ws roli sędziów w reprywatyzacji i kuratorach na 140-latków?".

Co na to sędzia, który jest wiceministrem? Jak on to ocenia?

O stanowisko KRS zapytaliśmy Łukasza Piebiaka, sędziego, który dziś pełni funkcję innego z zastępców Zbigniewa Ziobry. Mówi nam, że nie zgadza się ze stwierdzeniem KRS, że zachowanie Jakiego było próbą nacisku na sąd. Jego zdaniem, to dość typowe zachowanie, do jakich często dochodzi na salach rozpraw, gdy jedna ze stron nie zgadza się z orzeczeniem. - Jest to dość typowa sytuacja procesowa - mówi Piebiak. - Więc jeżeli to nie było intencjonalnie nakierowane na to, żeby zastraszyć sędziego, to nie jest to w żaden sposób wywieranie nacisku na czynności sądu. Zwłaszcza w sytuacji, gdy sekwencja zdarzeń była taka, że sąd ogłosił postanowienie, które nie spodobało się stronie procesu i wtedy wiceminister skierował do sądu stwierdzenie o zamiarze wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, z którego jednak się wycofał - dodaje Piebiak.

"Takiej postawy Krajowej Rady Sądownictwa oczekujemy"

Ze stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa cieszy się sędzia Tomasz Zawiślak z zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". - Takiej postawy od Krajowej Rady oczekujemy. Zachowaniem ministra Jakiego jesteśmy zbulwersowani. Jest to zachowanie niestosowne i bardzo niebezpieczne z uwagi na pełnioną przez pana ministra funkcję. Zwłaszcza, że pan minister uczestniczy w sprawowaniu nadzoru nad sądownictwem powszczechnym. Słowa, które wypowiedział, mogły być odebrane jako próba wpływania, a nawet - teoretycznie - zastraszania sędziego - mówi TOK FM T. Zawiślak.

DOSTĘP PREMIUM