"Kobiety nie są złe i niemądre. Projekt Ordo Iuris wyraża pogardę także wobec wyborców PiS"

- To nieludzki projekt - tak o ustawie wprowadzającej całkowity zakaz aborcji mówi Barbara Nowacka. - Trzeba tworzyć prawo tak, by obywatele i obywatelki mogli się czuć bezpiecznie. Karząc kobiety za poronienie doprowadza się do sytuacji, że będą się bały zachodzić w ciążę i chodzić do lekarza. A lekarze zaczną się potwornie bać ratować życie i zdrowie kobiet - oceniła w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Posłowie nad obywatelskimi projektami dotyczącymi aborcji będą dyskutować w czwartek. Wg liberalnego - firmowanego przez komitet Ratujmy Kobiety - aborcja można byłoby przeprowadzać do 12 tygodnia ciąży. Po tym czasie, zabieg byłby możliwy - tak jak obecnie - w sytuacji ciąży pochodzącej z przestępstwa, zagrożenia życia kobiety i nieodwracalnych wad płodu.

Według autorów projektu całkowicie zakazującego aborcji, karać należy nie tylko lekarzy, ale i kobiety. Za obywatelskim projektem stoi słynna konserwatywna fundacja Ordo Iuris.

- Projekt przewiduje kary od 3 miesięcy d 5 lat więzienia. Autorzy projektu bronią się, że sąd będzie mógł odstąpić od wymierzenia kary - mówił gospodarz "Poranka Radia TOK FM" Piotr Kraśko.

- To po co nam takie prawo? - pytała Barbara Nowacka.

Zdaniem jednej z liderek ruchu domagającego się zniesienia zakazu aborcji, wprowadzenie kar spowoduje, że "kobiety będą się bały zachodzić w ciążę i chodzić do lekarzy".

- A lekarze będą się panicznie bali ratować zdrowie i życie kobiet. Przecież bardzo ciężko jest udowodnić, że lekarz wykonał zabieg, by ratować życie kobiety.

Problem jest i będzie

Jak podkreślała wielokrotnie Nowacka, zakaz aborcji nie doprowadzi do sytuacji, że problem. Bo przecież i teraz - choć obowiązują poważne ograniczenia dotyczące aborcji - kobiety decydują się na zabieg. Tak będzie także po wprowadzeniu całkowitego zakazu aborcji.

- Kobiety będą korzystały z "turystyki aborcyjnej" lub narażać życie i zdrowie przez aborcje domowe. Ale posłowie i posłanki nie chcą o tym słuchać. Uważają, że jak zamkną oczy i zatkają uszy, to nie będzie problemu aborcji.

Trzeba edukować

Według Nowackiej, zmuszanie kobiet do "heroizmu", a tym jest jej zdaniem rodzenia dzieci poczętych w wyniku lub takich, które mają ciężkie wady genetyczne i nie są zdolne do samodzielnego życia, jest "niemądre i nieludzkie".

Bo do zmniejszenia liczny aborcji można doprowadzić tylko przez powszechną edukację seksualną i dostępność do środków antykoncepcyjnych.

- Dziwię się, że w polityce są ludzie, którzy uważają grupę swoich wyborców za ludzi złych i niemądrych. Otóż kobiety nie są złe i niemądre. Chcą mieć szczęśliwe życie, rodzinę i dzieci. A projekt Ordo Iuris zakłada, że są złe i cały czas się zastanawiają, jak zrobić aborcję. To myślenie krzywdzące i nieuczciwe, a moim zdaniem, także wyrażające pogardę wobec wyborców PiS - mówiła Barbara Nowacka w TOK FM.

Debata dotycząca dwóch obywatelskich projektów ma zacząć się jutro o 16:30.

Czarny protest

Nowacka pojawiła się w TOK FM ubrana na czarno - przez trzy dni, kiedy trwa posiedzenie Sejmu, przeciwnicy zaostrzenia i tak ostrych przepisów dotyczących aborcji publikują w mediach społecznościowych swoje zdjęcia - wszyscy od stóp do głów ubrani są na czarno.

Więcej o akcji TUTAJ>>

DOSTĘP PREMIUM