Rekonstrukcja rządu? Marcinkiewicz: Temat zastępczy, niewielkie roszady, naprawdę nic

- Wielkie halo przez tydzień ogłaszane - oceniał zapowiadane zmiany w rządzie PiS Kazimierz Marcinkiewicz. - Będzie wymieniony jeden minister, może dwóch wiceministrów - przewidywał były premier.

- To jest temat zastępczy, nic z tego nie będzie - mówił Kazimierz Marcinkiewicz o zapowiadanej przez PiS rekonstrukcji rządu. Były premier był gościem Karoliny Lewickiej w Popołudniu Radia TOK FM. - Wielkie halo przez tydzień ogłaszane. Będzie wymieniony jeden minister, może dwóch wiceministrów, niewielkie roszady, naprawdę nic - oceniał były premier.

- Jeśli PiS chce przykryć temat aborcji, to musi wymyślić coś długofalowego - stwierdziła Lewicka. Jej zdaniem, "temat aborcji będzie żył, dopóty w komisji sejmowej będą się posłowie projektem obywatelskim zajmować". - To wymyślą - odparł Marcinkiewicz. - To jest strasznie sprytnie robione - zaznaczył.

Były premier skrytykował również opozycję. - Dziś musi być scalona, ostra wobec PiS jak żyleta. Jak była w 2005 i 2006 r., kiedy ja byłem premierem. Musi mieć gabinet cieni - podkreślał. - Nie ma przeciwwagi dla tego nicnierobienia i biesiadowania rządu PiS - dodał polityk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM