"W Sejmie nie ma ugrupowania, które upomina się o prawa kobiet"

Zdaniem Agnieszki Dziemianowicz-Bąk z partii Razem Czarny Protest jest sukcesem. Pierwszy raz udało się przekonać władzę do zmiany planów. - W Sejmie nie ma ugrupowania, które upomina się o prawa kobiet - mówiła w TOK FM.

- Czarny Protest był niekwestionowanym sukcesem. Po raz pierwszy udało się przekonać rząd i władze do tego, by wycofali się ze swoich planów - mówiła w Poranku Radia TOK FM Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z partii Razem.

- Czy „zamieszanie na rynku idei”, które udało się zrobić jej partii nie zniknie w chórze innych głosów - zastanawiał się prowadzący audycję Jan Wróbel.

- Jeżeli popatrzymy na układ w parlamencie i wyniki głosowań, to szybko przekonamy się, że w obecnym Sejmie nie ma ugrupowania, które upomina się o prawa kobiet. Partia Razem jasno deklaruje, że koniecznie jest złagodzenie obowiązującego prawa i gdy tylko będziemy mieć okazję- czyli znajdziemy się w Sejmie - to złożymy projekt liberalizujący prawo aborcyjne - zapowiedziała działaczka.

- To nas różni od szeregu sił politycznych, które próbowały coś ugrać na protestach, a jednocześnie unikały jednoznacznej deklaracji nt. konieczności ucywilizowania w Polsce prawa dotyczącego przerywania ciąży - powiedziała Dziemianowicz-Bąk w rozmowie z Wróblem.

- My mówimy uczciwie, że nie zamykamy oczu na podziemie aborcyjne. Nie udajemy, że nie ma zjawiska turystyki aborcyjnej - mówiła działaczka Razem. - Restrykcyjne prawo aborcyjne nie niweluje aborcji, tylko zwiększa podziemie i zagrożenie dla życia i zdrowia Polek - powiedziała. Podkreślała, że nikt inny nie ma odwagi upomnieć się o prawo kobiet o decydowania o własnym życiu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM