Wróbel pyta o "mylne balony" ws. reformy edukacji. Sasin szczerze: Nie wiem, kiedy wejdzie w życie. Żyję w przekonaniu...

- Start tej reformy będzie uzależniony od pełnego przekonania wszystkich, że jest ona znakomicie przygotowana i może wejść w życie - mówił Jacek Sasin w Poranku Radia TOK FM.

- Czy pan wie, czy reforma gimnazjalna Zalewskiej jest przesunięta o rok, tylko się jeszcze o tym nie mówi, czy nie jest przesunięta o rok i tylko się puszcza takie mylne balony? - pytał Jan Wróbel w Poranku Radia TOK FM. - Jeśli istnieje coś takiego jak mylny balon - dodał.

- Odpowiem wyraźnie: nie wiem - stwierdził Jacek Sasin. - Żyję w przekonaniu, takie informacje są jak najbardziej dla mnie aktualne, że ta reforma ma wejść w życie w najbliższym terminie, czyli od nowego roku szkolnego - mówił. - Dzisiaj jakieś doniesienia prasowe przeczytałem, a ponieważ bardzo wierzę w doniesienia prasowe - był to żart - nie chcę przesądzać, dopóki nie będzie komunikatu - zaznaczył polityk.

Osiem lat szkoły podstawowej, w tym edukacja wczesnoszkolna w klasach I-IV, i powrót do czteroletniego liceum ogólnokształcącego - to najważniejsze zmiany, jakie zapowiedziała pod koniec czerwca szefowa MEN. Reformy w systemie szkolnictwa mają rozpocząć się w 2017 roku. Klasy I i VII będą prowadzone według nowej podstawy programowej.

"Eksperyment nie był udany"

- To jest trudny temat. Wszystko, co dotyczy edukacji, naszych najmłodszych obywateli, rzutuje w ważny sposób na ich przyszłość. "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" - podkreślił Sasin.

- Eksperyment z wprowadzeniem gimnazjów nie był udany, chcielibyśmy powrócić do modelu 8+4, a de facto osiem jeszcze dzielone na pół, cztery lata edukacji wstępnej, cztery lata szkoły podstawowej w normalnym rozumieniu, cztery lata szkoły średniej - wyjaśniał.

- Start tej reformy będzie uzależniony od pełnego przekonania wszystkich, że jest ona znakomicie przygotowana i może wejść w życie - dodał polityk.

Giertych: Reforma edukacji nie wejdzie w życie. I pyta: Nie doceniam głupoty rządzących?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM