Czym zajmie się Obrona Terytorialna? Walką z dezinformacją i aktami dywersji... Onyszkiewicz: Koncepcja jest niepokojąca

- Obrona Terytorialna ma służyć "ochronie duchowego i kulturowego dziedzictwa narodu polskiego". Co to ma znaczyć? Kto ma wyznaczać cele? Jak ona ma być szkolona? W wyniku czyjej decyzji ma podejmować jakiekolwiek działania? Zupełnie nie wiadomo - mówił Janusz Onyszkiewicz w Radiu TOK FM.

- Wszyscy ci - nie wiem, czy to są żołnierze wojsk Obrony Terytorialnej, coś takiego, jacyś tacy junacy - będą dostawali 500 zł miesięcznie - powiedział Mikołaj Lizut w "A teraz na poważnie". We wrześniu ruszył nabór do Wojsk Obrony Terytorialnej. Ochotnik w stopniu szeregowego ma otrzymać ok. 450 zł miesięcznie, a także dodatki za ćwiczenia rotacyjne.

- To nie jest złe rozwiązanie, żeby zachęcić ludzi do dołączenia do formacji - uznał Janusz Onyszkiewicz, były minister obrony. - Natomiast cała koncepcja OT jest w dalszym ciągu wysoce niejasna, żeby nie powiedzieć wręcz niepokojąca - podkreślił.

Polityczna bojówka?

- Dlatego że może się przerodzić w polityczną bojówkę? - pytał Lizut. - Pewne możliwości tego rodzaju procesu są - przyznał polityk. - W ustawie, która ma być niebawem przedmiotem obrad Sejmu, nie jest zapisane dokładnie, jakiego rodzaju misje OT ma wypełniać, natomiast w innego rodzaju dokumentach przedstawianych przez MON są zapisy, które mogą budzić spore wątpliwości, żeby nie powiedzieć niepokój - zaznaczył Onyszkiewicz.

- Jedną z misji OT poza takimi naturalnymi do zaakceptowania zadaniami, jak uczestnictwo w działaniach związanych z rozmaitymi katastrofami naturalnymi bądź gospodarczymi, jest, że OT ma angażować się w walkę z dezinformacją - tłumaczył.

Walka z dezinformacją i aktami dywersji

- Misiewicz podobno walczy z dezinformacją w MON - rzucił prowadzący audycję. - Czy jeżeli na demonstracji pojawi się ktoś z plakatem "Polska nie jest w ruinie", acz oczywiście była do niedawna, czy w wyniku zadań, które przed stoją przed OT, ma jakoś zaingerować, żeby tę dezinformację zlikwidować? - zastanawiał się Onyszkiewicz.

- Ma tez walczyć z dywersją - zauważył Lizut. - To jest zupełnie do przyjęcia - odparł były europoseł. - Czarny Protest to nie jest akt dywersji? - dopytywał dziennikarz. - To jest właśnie pytanie, jak to będzie określane - powiedział Onyszkiewicz.

Ochrona duchowego i kulturowego dziedzictwa narodu polskiego

- Istotne jest to, że OT ma służyć "ochronie duchowego i kulturowego dziedzictwa narodu polskiego". Co to ma znaczyć? Kto ma wyznaczać cele? Jak ona ma być szkolona? W wyniku czyjej decyzji OT ma podejmować jakiekolwiek działania? Zupełnie nie wiadomo - skwitował.

- W dokumencie MON czytam tak: "wydaje się, że kilkadziesiąt tysięcy wyszkolonych żołnierzy o dużym zasobie patriotyzmu, również patriotyzmu lokalnego, i poświęcenia może wnieść niemały potencjał, w sposób istotny wzmocnić funkcjonowanie całego systemu obrony państwa oraz sił zbrojnych" - mówił Lizut.

Obronność oparta na wierze

- OT ma przyczyniać się do budowania naszej obronności, która ma być oparta nie tylko na patriotyzmie, ale także i na wierze - przypomniał Onyszkiewicz. - Czy jeżeli w wojsku pojawi się ktoś, kto jest wyznania niechrześcijańskiego albo zgoła niewierzący, to czy jego wiarygodność jako żołnierza jest słabsza? Będzie miał mniejszą motywację do obrony ojczyzny? - pytał były minister.

 

 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM