"To najbardziej prymitywna realizacja obietnicy złożonej przez Szydło"

- Chciałbym nie odmawiać dobrych intencji rządowi, ale to coraz trudniejsze. W programie "Za życiem" wpisano wiele rzeczy np. poradnie laktacyjne, wsparcie psychologiczne, ale to puste słowa - mówił w TOK FM Władysław Kosiniak-Kamysz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasZdaniem prezesa PSL, program "Za życiem" to "najbardziej prymitywna realizacja obietnicy złożonej przez premier Szydło".

- Żeby być za życiem, naprawdę wspierać i przygotować program, to trzeba to naprawdę przemyśleć, przygotować, a nie tylko nazwać pięknym tytułem. Zastanawiam się, czy w programach PiS zawsze musi być świadczenie pieniężne? No i widać, jak słabo jest już z pieniędzmi, bo nawet nie ma 5 tys. złotych... Te cztery tysiące nie dają szans na rehabilitacje dziecka, pomoc psychologiczną. To uwłaczające - ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz w Poranku Radia TOK FM.

Jedną ręką dają, drugą odbierają

Wg prezesa PSL, nikt nie może mieć wątpliwości, że nie o faktyczną pomoc chodzi. - Kiedy podnosiliśmy świadczenia dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, to były to tygodnie dyskusji. Potrzebne na to były miliardy, a w tym programie mowa jest o około 150 mln zł. To nie jest więc żaden program wsparcia dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi. Chciałbym nie odmawiać dobrych intencji rządowi, ale to coraz trudniejsze.

Jak ocenił Kosiniak-Kamysz w TOK FM, zapisy programu "Za życiem", np. dotyczące wsparcia psychologicznego, to "puste słowa bez algorytmu postępowania" .

- Jakby ten rząd chciał coś zrobić, to wsparłby ośrodki wczesnej interwencji. To miejsca gdzie jest lekarz, psycholog, rehabilitant, logopeda. Oni zajmują się dzieckiem od samego początku, nakreślają plan rehabilitacji. Takie wsparcie miałoby sens.

Zdaniem byłego ministra pracy i polityki społecznej, PiS przygotowało program, a jednocześnie MZ "nie uwzględniło w siatce szpitali placówek rehabilitacyjnych" i obniża się "dofinansowanie dla środowiskowych domów samopomocy".

- To oznacza likwidację takich miejsc. A jak pamiętam spotkania w takich ośrodkach, niepełnosprawni mówili: "Tu jest życie, a w domu jest stagnacja".

Dlatego, jak ocenił Kosiniak-Kamysz, "widać jak obłudne są działania" PiS.

"Urodzisz niepełnosprawne dziecko, dostaniesz 4 tys. To uwłaczające przekupstwo"

DOSTĘP PREMIUM