"Na tym polega kłopot, że dzisiejsi władcy chcą naśladować Piłsudskiego nie sprzed 1918 r., tylko tego z lat 30."

- Miejmy nadzieję, że nie będzie trzeciej wojny światowej i zniewolenia Polski - mówił Tomasz Nałęcz w TOK FM. - Że rozliczenie tego działania będzie o wiele surowsze i sprawiedliwsze niż to się stało w przypadku piłsudczyków - podkreślił.

- Jaką historia pełniła funkcję w dwudziestoleciu międzywojennym, jak ją zaprzęgano do polityki? - pytał Tomasza Nałęcza Mikołaj Lizut w "A teraz na poważnie".

- Taką, jaka się marzy PiS - stwierdził historyk. - Autorytarna władza próbowała uzasadniać swój mandat do rządzenia historią, zasługą dla Polski - mówił. - Jarosław Kaczyński i jego podkomendni są zapatrzeni w ten wzorzec sanacyjny. Można odnieść fałszywe wrażenie, że on był skuteczny, że to się sprawdziło - dodał były wicemarszałek Sejmu.

"Gdyby nie było katastrofy wrześniowej..."

- To jest historia kontrfaktyczna, aczkolwiek są na to dowody, że gdyby nie było katastrofy wrześniowej, dyktatura piłsudczykowska zmieniająca demokratyczną Polskę zostałaby prędzej czy później bardzo dokładnie rozliczona - stwierdził Nałęcz.

- Indoktrynacja, metody dyktatorskie, także w przestrzeni historycznej czy edukacyjnej, uszły piłsudczykom na sucho, bo była wojna, potem PRL. II RP zaczęła funkcjonować jako mit, ziemia obiecana, idylla - mówił historyk. - Ci ludzie, którzy mieli ciemną kartę w latach 30. dławiąc demokrację i wolność, zawłaszczając Polskę, mieli też piękną przeszłość i dzisiaj im ją pamiętamy - dodał.

"Na tym polega nasz kłopot..."

- Budujemy Piłsudskiemu pomniki za to, co zrobił do 1918 r. i w pierwszych latach niepodległości, ale nikt, kto rozsądny, za Brześć, Berezę i dyktaturę pomnika by mu nie wzniósł - ciągnął Nałęcz. - Na tym polega nasz kłopot, że dzisiejsi władcy chcą naśladować Piłsudskiego nie sprzed 1918 r. i początku lat 20., tylko tego z lat 30. - podkreślił.

- Miejmy nadzieję, że nie będzie trzeciej wojny światowej i zniewolenia Polski - dodał były doradca prezydenta. - Że rozliczenie tego działania będzie o wiele surowsze i sprawiedliwsze niż to się stało w przypadku piłsudczyków - zakończył.

DOSTĘP PREMIUM