Zandberg: Wspólny marsz? Jest tylko jeden typ ustroju, w którym idzie jedna demonstracja. Totalitarny

Adrian Zandberg tłumaczył, dlaczego to, że 11 listopada nie idzie jeden marsz jest dobre. - Mamy w Polsce dwa modele demokracji - stwierdził.

 - W Polsce są dwie tradycje myślenia o patriotyzmie. Pierwszy - ten, który jest bliski Razem - to patriotyzm otwarty, ceniący wielokulturowość, różnorodność, demokrację. Który widzi cel w pracy na rzecz wspólnoty, a nie zmiany wspólnoty w bastion, który ma zwalczać innych, obcych, tych, których się ustawi poza. Jest też druga, brzydka tradycja w polskiej historii. Nacjonalistyczna, endecka, tradycja ONR i gett ławkowych, która doprowadziła do narodowej hańby, jaką była śmierć pierwszego prezydenta. O tym rzadko się mówi, ale odpowiedzialność za nią ponoszą ci, którzy wprowadzili nienawiść i hasło Polska dla Polaków. Moralną odpowiedzialność za śmierć Gabriela Narutowicza ponosi Roman Dmowski - mówił w TOK FM Adrian Zandberg, historyk, lider partii Razem.

Dmowski to nie jest pozytywna postać

- Dmowski to nie jest mój bohater. Przyczynił się do wielu złych rzeczy: rozplenienia się rasizmu i antysemityzmu, do rozrostu ruchów otwarcie antydemokratycznych. To nie jest pozytywna postać polskiej historii - komentował Zandberg.

- Dziwacznym pomysłem KOD jest to, by prezydenta Narutowicza uczcić na pl. Narutowicza z portretami Romana Dmowskiego w ręku - ocenił wyjaśniając czemu nie udało się połączyć marszu KOD i antyfaszystów idących z partią Razem.

Obecność Romana Dmowskiego, używanego dotąd przed środowiska nacjonalistyczne, na plakatach zachęcających do udziału w marszu KOD zaskoczyła część osób. Mateusz Kijowski ostatecznie wycofał się z tego symbolu, winę zrzucał na grafików, którzy plakaty przygotowywali.

Jeden marsz? To nie jest dobre

- Często spotykam się z takim sentymentem, że moglibyśmy chwycić się za ręce i iść w jednym marszu wspólnie. Jest tylko jeden typ ustroju, w którym przez miasta przechodzi jedna demonstracja, a innych demonstracjach iść nie można, wszyscy idą równym marszem równym krokiem. To jest ustrój totalitarny - stwierdził Zandberg.

- Wszyscy Polacy nie są w tym binarnym systemie. Demokracja to jest piękny ustrój, w którym można się spierać, różnić, ale orężem przy którego wygrywa się to kartka wyborcza - komentował.

DOSTĘP PREMIUM