"Ziobro będzie postawiony na jednej półce z Lepperem, który wymuszał wpłaty na partię"

- Już to przerabialiśmy, w przypadku Ruchu Palikota emeryci wpłacali po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Teraz wysokie sumy na konto SP przelewały nastolatki. W przypadku Palikota prokuratura nie poradziła sobie z wyjaśnieniem sprawy - przypomniała w TOK FM Eliza Olczyk. Wg dziennikarki "Wprost", sprawą darowizn wpłacanych przez rodziny i współpracowników działaczy SP powinni zająć się śledczy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Według socjologa dr Roberta Sobiecha, sprawa wpłat jest szczególnie interesująca w kontekście takiej partii jak Solidarna Polska. Szefem ugrupowania jest były i obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jego zastępcą jest inny członek SP - Patryk Jaki.

- To powielanie, w ekstremalnej formie, miękkiej korupcji politycznej. W przypadku tej partii i tego lidera, który mówi, że będzie proponował odnowę moralną w ministerstwie, to przynajmniej dla części wyborców niezdecydowanych może to być poważny sygnał: coś jest nie tak - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Jak ocenił dr Sobiech, afera opisana przez "Newsweek" może doprowadzić do tego, że Zbigniew Ziobro zostanie "postawiony na jednej półce z Andrzejem Lepperem, który wymuszał wpłaty na działaczach".

Spisek

Poważne wątpliwości, czy wątpliwości dotyczące Solidarnej Polski szybko zostaną wyjaśnione, ma Jan Wróbel. Bo zdaniem gospodarza "Poranka Radia TOK FM" cała sprawa zostanie sprowadzona do "zręcznie zmontowanej intrygi". Przez wrogów z "byłego układu".

Także Dominika Wielowieyska ma wątpliwości. Bo przecież zwierzchnikiem prokuratorów, którzy mogliby wyjaśnić sprawę opisaną przez "Newsweek", jest Zbigniew Ziobro.

"Ziobro będzie najpotężniejszym człowiekiem w Polsce"

DOSTĘP PREMIUM