Udowadnianie zamachu jak gonienie króliczka. "Ekshumacje są po to, żeby przedłużać i podsycać kolejne niepewności"

- Nikomu nie udowodni się, że tam był zamach, bo go nie było - stwierdził Roman Imielski w Poranku Radia TOK FM. - Dlaczego prokuratura oficjalnie nie ujawniła, jakie były wyniki sekcji zwłok pary prezydenckiej? - pytał.

- Minął rok od wyborów. PiS i ludzie powołani przez PiS do "wyjaśnienia" katastrofy smoleńskiej nie znaleźli żadnych dowodów na swoje zamachowe teorie - mówił w Poranku Radia TOK FM Roman Imielski z "Gazety Wyborczej".

- To jest gonienie króliczka. Tak zawsze będzie - stwierdził. - Nikomu nie udowodni się, że tam był zamach, bo go nie było - dodał publicysta. Podobnie twierdził niedawno Tomasz Lis: "Chcę usłyszeć oficjalnie od tego państwa: nie ma absolutnie żadnych dowodów na to, że był zamach. Pierwsza ekshumacja nie dała dowodów, w związku z tym, mamy gwarancję, że badania żadnego kolejnego ciała ofiary katastrofy smoleńskiej nie dadzą dowodów".

"Teraz jest okładanie się pałkami przez niepokornych"

- Mieliśmy niby tzw. news, który podała "Gazeta Polska Codziennie", że samolot uderzył kołami w ziemię, nie grzbietem, co stwierdziła komisja Jerzego Millera - ciągnął Imielski. - Nawet dla mojej córki, która jest w liceum i już nie ma fizyki w szkole, trochę dziwne było, że samolot pędzący 250 km/h, ważący 80 t, uderzający podwoziem w ziemię, nadal ma to podwozie w idealnym stanie. Nie jest to możliwe - podkreślił.

- Teraz jest okładanie się pałkami przez niepokornych - oceniał Imielski. Tomasz Sakiewicz z niezadowoleniem przyjął bowiem fakt, że o tekście "GPC" nie wspomniały "Wiadomości" TVP. W obronie jej szefowej stanął wtedy Michał Karnowski, publicysta "wSieci".

- To się nie skończy - stwierdził Imielski. Jego zdaniem, "ekshumacje są po to, żeby przedłużać i podsycać kolejne niepewności". - Do dzisiaj nie mamy oficjalnego stanowiska - zaznaczył. - Dlaczego prokuratura oficjalnie nie ujawniła, jakie były wyniki sekcji zwłok pary prezydenckiej? Tylko z przecieków wiemy, że jest ustalenie, że był to zwykły wypadek komunikacyjny - dodał publicysta.

"Gazeta Polska" na tropie "kłamstwa smoleńskiego" - kolejne teorie i sensacje

 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM