Zandberg: Czarny Protest pokazuje, gdzie jest miękkie podbrzusze PiS. Boją się młodych kobiet z małych miejscowości

- Jeżeli chodzi o lekcję Czarnego Protestu istotne jest to, żeby realnie zmusić PiS do wycofania się, a w przyszłości móc odebrać władzę, nie można cały czas taplać się w kurczącym się wielkomiejskim, liberalnym światopoglądowo i ekonomicznie bajorku - twierdził Adrian Zandberg w TOK FM.

- Mówił pan ostatnio, że był jeden taki moment, kiedy udało się zatrzymać PiS i to był Czarny Protest, ale mam takie wrażenie, patrząc na sondaże, że ten moment już przeminął - zwrócił się do Adriana Zandberga Mikołaj Lizut w "A teraz na poważnie".

- Ten moment nie przeminął w tym sensie, że PiS wycofał się z obłędnego pomysłu zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej - oceniał polityk partii Razem. - To, co pokazuje Czarny Protest, to gdzie jest miękkie podbrzusze PiS. Wystarczy porozmawiać poza kamerami z posłami PiS, żeby dowiedzieć się, co tak naprawdę ich przeraziło - dodał.

Strach PiS przed demonstracjami w małych miejscowościach

- Nie wielotysięczne demonstracje w Warszawie, Wrocławiu czy Gdańsku - mówił Zandberg. - To, co ich przestraszyło, to ponad 100 małych miejscowości, gdzie całkiem sporo - jak na realia tych miejscowości - głównie młodych kobiet wyszło zaprotestować często po raz pierwszy w tej miejscowości od lat. Często po raz pierwszy raz w życiu - zaznaczył. 

- To są te dziewczyny, te młode kobiety, które pójdą zagłosować po raz pierwszy za dwa, trzy lata - ciągnął Zandberg. - Obawa, że wkurzyli grupę, która będzie wyborcami, ale jeszcze nie jest, spowodowała to cofnięcie - oceniał polityk.

KOD - mobilizacja wielkomiejskich wyborców

Według Zandberga, to jest również "odpowiedź na pytanie, dlaczego marsze KOD były tak spektakularnie nieskuteczne w przeciwieństwie do Czarnego Protestu". - PiS było świadome, że w dużym stopniu to mobilizacja wielkomiejskich wyborców Platformy i Nowoczesnej. W związku z tym tego typu mobilizacji obawia się w znacznie mniejszym stopniu - podkreślił.

- Istotne, jeżeli chodzi o lekcję Czarnego Protestu jest to - kontynuował Zanberg - Żeby realnie zmusić PiS do wycofania się, a w przyszłości żeby móc odebrać władzę z rąk PiS, nie można cały czas taplać się w kurczącym się wielkomiejskim, liberalnym światopoglądowo i ekonomicznie bajorku - zaznaczył.

- W tym sensie dla mnie czymś bardzo ważnym jest duża mobilizacja w środowisku nauczycielskim - dodał lider partii Razem.

 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM