"Lech Kaczyński był bezpiecznikiem, strażnikiem. Hamował Jarosława przed najbardziej radykalnymi posunięciami"

- Lech Kaczyński pilnował Jarosława - powiedziała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Dzisiaj tego strażnika nie ma. Jarosław Kaczyński jest sam i pielęgnuje swoją traumę - podkreśliła.

Dominika Wielowieyska przypominała, że o Lechu Kaczyńskim "zawsze mówiło się, że być może jest swego rodzaju podwładnym Jarosława". - Meldował Jarosławowi wykonanie zadania, ale dzisiaj widzimy, że Lech Kaczyński był kluczową postacią dla polskiej rzeczywistości. Także z tego powodu, że pilnował Jarosława Kaczyńskiego - dodała.

- Lech Kaczyński hamował Jarosława Kaczyńskiego przed najbardziej radykalnymi posunięciami, był swego rodzaju bezpiecznikiem, strażnikiem - oceniała publicystka.

- Dzisiaj tego strażnika nie ma - mówiła. - Jarosław Kaczyński jest sam i pielęgnuje swoją traumę, być może wyrzuty sumienia. Jest mistrzem w zagospodarowywaniu bardzo złych emocji, frustracji - dodała Wielowieyska. - Głównym motorem są owe frustracje - stwierdziła.

 

DOSTĘP PREMIUM