Rząd wycofa się konwencji antyprzemocowej? "Niech kobieta w uświęconej rodzinie obrywa po głowie za drzwiami"

- To jest prywatyzacja kolejnej sprawy, która dotyczy kobiet - mówiła Renata Grochal w Poranku Radia TOK FM. - Najpierw była prywatyzacja aborcji, teraz jest prywatyzacja przemocy - zaznaczyła.

- PiS powinno stać na straży tego, żeby w rodzinach było jak najlepiej. Ja rozumiem, że dla PiS opowiadam jakieś herezje, bo może jest tak, że jak są problemy, to trzeba je rozwiązać we własnym domu albo z księdzem się je omawia - zaczęła Agnieszka Wiśniewska z Krytyki Politycznej w Poranku Radia TOK FM.

Elżbieta Rafalska powiedziała "Gazecie Wyborczej", że jest "za wypowiedzeniem przez Polskę konwencji antyprzemocowej", a resort sprawiedliwości poinformował, że "rozpoczął dyskusję na temat konwencji". - To jest prywatyzacja kolejnej sprawy, która dotyczy kobiet - stwierdziła Renata Grochal. - Najpierw była prywatyzacja aborcji, teraz jest prywatyzacja przemocy - mówiła.

"Jakbyś się nie broniła, to byś nie dostała"

- Niech kobieta w uświęconej rodzinie obrywa po głowie za drzwiami, w zaciszu domowego ogniska - ironizowała dziennikarka "Wyborczej". - Rząd się tym nie interesuje - podkreśliła. - Albo niech sobie ułoży tak z mężem relacje, żeby nie obrywać - zauważył z przekąsem Jacek Żakowski.

- Niech się podporządkuje, niech będzie grzeczna - ciągnął gospodarz audycji. - "Jakbyś się nie broniła, to byś nie dostała" - dodał. - Z tym idzie w parze dyskryminacja organizacji kobiecych, także budżetowa - zauważył Żakowski.

"To jest ochrona rodziny Radia Maryja"

- Centrum Praw Kobiet nie ma pieniędzy - podkreśliła Grochal. - PiS odebrało środki organizacji, która ostatnie dwadzieścia kilka lat pomagała kobietom, mającym różnego rodzaju problemy życiowe. Dzisiaj się okazuje, że dla takich organizacji nie ma pieniędzy budżetowych, a są dla ojca Rydzyka - dodała. - Bo to jest ochrona rodziny Radia Maryja - żartował Żakowski.

- To jest również przemoc ekonomiczna, ściganie gwałtu z urzędu, a nie na wniosek - wymieniała dr Anna Materska-Sosnowska. - To jest mocno - ja nie chcę nawet powiedzieć, że konserwatywne - tradycyjne, zachowawcze, a wręcz niestety prokościelne podejście - oceniła.

DOSTĘP PREMIUM