"Znany z nastrojów germanosceptycznych" prezesem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Smolar: To załatwianie roboty dla koleżki

- Kolejna szczęśliwa ręka ministra Waszczykowskiego - mówił o nowym prezesie Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej Eugeniusz Smolar . - Jest to sygnał, który zostanie odnotowany w Niemczech. Fundacja jest bardzo ważna - podkreślił.

 

Mamy problem w ważnej instytucji, Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Ważnym dyrektorem został Krzysztof Rak znany z grania na nucie antyniemieckiej - mówił w "A teraz na poważnie" Mikołaj Lizut. - O co tu chodzi? Kandydaturę przeforsował minister Waszczykowski - dodał.

- Kolejna szczęśliwa ręka ministra Waszczykowskiego - ocenił Eugeniusz Smolar z Centrum Stosunków Międzynarodowych. - Jest to sygnał, który zostanie odnotowany w Niemczech. Fundacja jest bardzo ważna - podkreślił.

"To głupota czy jakiś zamysł strategiczny?"

Fundacja jest jedną z najważniejszych instytucji polsko-niemieckich. Jak pisze na swojej stronie "wspiera relacje między Polakami i Niemcami. Przez 25 lat istnienia dofinansowała prawie 15 tysięcy wspólnych projektów i współtworzyła tym samym podstawy zasad porozumienia polsko-niemieckiego".

- Rak jest znany ze swoich nastrojów germanosceptycznych, nie będzie traktowany z dobrą wolą - zaznaczył Smolar. - Jak pan rozumie te afronty? To jest głupota czy jakiś zamysł strategiczny? - pytał prowadzący audycję.

"Twardo bronić swoich interesów. To następuje nie poprzez pokrzykiwanie"

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" Krzysztof Rak zasiadał już w zarządzie fundacji w czasie pierwszego rządu PiS. Karierę zaczynał w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Lecha Wałęsy, potem pracował w MSZ. Był ekspertem do spraw niemieckich w kancelarii Jerzego Buzka. „Rzeczpospolita” w 2008 r., gdy Rak został szefem "Wiadomości" TVP, zarzucała mu „granie na antyniemieckiej nucie” i tworzenie „efekciarskich” analiz.

- To nie jest głęboki zamysł strategiczny, to jest załatwianie roboty dla koleżki - stwierdził dziennikarz. - Jeżeli jakikolwiek polski rząd, rząd europejski chce załatwić cokolwiek w Europie, to musi się komunikować z Niemcami, twardo z nimi negocjować, twardo bronić swoich interesów, a to następuje nie poprzez pokrzykiwanie - podkreślił.

DOSTĘP PREMIUM