Zalewska przeprasza 11-letnią Alicję: "Będę chciała się z nią spotkać"

Szefowa MEN przeprasza 11-latkę "za urzędniczą odpowiedź". Dziewczynka napisała list do min. Anny Zalewskiej, zaniepokojona reformą przygotowaną przez minister. Na odpowiedź czekała długo. A jak list dostała, niewiele można było zrozumieć z urzędniczej nowomowy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Bardzo ją przepraszam, jeśli nie mogła zrozumieć urzędniczego języka. Bo rzeczywiście i dorośli mają z tym kłopot. Mam nadzieję, na zrekompensowanie jej tej przykrości - mówiła min. Anna Zalewska w Szczecinie. Zapowiedziała, że podczas wizyty w Katowicach będzie się chciała spotkać z 11-letnią Alicją.

Alicja z Katowic napisała do szefowej MEN, bo nie podoba jej się reforma przygotowana przez MEN. "Dlaczego nie mogę pójść do gimnazjum plastycznego? Podobno gimnazjaliści to patologia. To są moi koledzy z podwórka i są fajni! Dlaczego pani powoduje, że jest nam smutno i nie mamy chęci do nauki?" - pytała rozżalona uczennica szóstej klasy jednej z katowickich szkół podstawowych.

List wysłała w listopadzie. W grudniu dostała odpowiedź, podpisaną przez naczelnik Wydziału Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji - Emilię Różycką.

Zobacz wideo

Dziewczynka zamiast odpowiedzi na swoje pytania dostała suchy napisany urzędniczym językiem list, a którego mogła dowiedzieć się m.in., że projekt ustawy dotyczący reformy trafił do Sejmu, "w związku z tym, szczegółowe rozwiązania zawarte ww. projektach nabiorą mocy prawnej dopiero po ich uchwaleniu".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM