"To jedna z większych klęsk, jaką ponieśliśmy" - wiceszefowa Kukiz'15 o reformie edukacji

Sprzeciw opozycji niczego nie zmienił, Sejm głosami PiS zgodził się na reformę edukacji. Znikną gimnazja, wróci ośmioletnia szkoła podstawowa, czteroletnie licea, pięcioletnie technika. - To bardzo nieprzygotowana reforma. Nie popieraliśmy tych zmian. W debacie o reformie edukacji w ogóle nie było rodziców i nauczycieli - komentowała w TOK FM Agnieszka Ścigaj, wiceszefowa klubu Kukiz'15.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Reforma firmowana przez min. Annę Zalewską ma obowiązywać od roku szkolnego 2017/2018. Najważniejsza zmiana to likwidacja gimnazjów.

Jak podkreśla Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15, reforma była bardzo źle przygotowana i w pośpiechu przepychana przez Sejm.

PiS nie chciał słuchać krytyków.

- Zgłaszaliśmy dużo poprawek. Między innymi w sprawie edukacji domowej. Nasze poprawki przepadły - komentowała Agnieszka Ścigaj w "Poranku Radia TOK FM".

Zdaniem wiceszefowej klubu Kukiz'15, forsowanie przez PiS ograniczeń dotyczących edukacji domowej jest nieco zaskakujące. - Bo przecież uczenie domowe wzmacnia funkcje rodziców w wychowaniu dzieci. Rozwiązania przygotowane przez PiS to kłopoty np. dla Polaków mieszkających na emigracji

Jak przyznała Ścigaj, przyjęcie proponowanych przez PiS zmian w edukacji, to "chyba jedna z większych klęsk", jakie poniósł klub Kukiz'15.

Według krytyków, rozwój edukacji domowej ograniczają m.in. przepisy dotyczące rejonizacji, wymogi dotyczące wydawania zaświadczeń dla uczniów jedynie przez publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne oraz ograniczenie finansowania tego rodzaju kształcenia.

DOSTĘP PREMIUM