Mucha: PiS i tak przegłosuje budżet. Ale chcemy, by zrobił to legalnie

- Jesteśmy na sali, by PiS na nią wrócił i ten budżet legalnie przegłosował - mówiła w ?Poranku Radia TOK FM? Joanna Mucha, posłanka PO i członkini komisji finansów.

16 grudnia PiS - w trakcie wielkiej awantury - przegłosował budżet z naruszeniem regulaminu Sejmu, co wg prawników oznacza, że najważniejsza ustawa w państwie zostało przyjęta nielegalnie. Protest posłów opozycji, którzy nie opuszczają od tego dnia sali obrad, wciąż trwa. Przebywali oni w Sejmie także w święta.

W „Poranku Radia TOK mówiła o tym Joanna Mucha z PO, członkini sejmowej komisji finansów, która opracowywała budżet: - Niestety, budżet jest nielegalnie przegłosowany. O tym mówią konstytucjonaliści i prawnicy. Mówił o tym i prof. Zoll,  i dr Piotrowski - na pierwszej stronie „Financial Times”. To nie przynosi nam chluby jako Polsce i to bardzo zły sygnał wysłany w świat. Jesteśmy na sali, by PiS na nią wrócił i ten budżet legalnie przegłosował.

- Mam wrażenie, że ludzie nie rozumieją, czemu my jesteśmy w Sejmie. Gdybyśmy nie byli, to 11 stycznia pan marszałek Kuchciński rozpocząłby kolejne posiedzenie Sejmu i uznałby, że posiedzenie z 16 grudnia zostało zakończone w sposób legalny i prawidłowy. Jesteśmy tam, by formułować zaproszenie do PiS-u: wróćcie i przegłosujcie tzw. ustawy kolumnowe w sposób prawidłowy - mówiła. I podkreśliła:

Przecież zdajemy sobie sprawę, że PiS ma większość i przegłosuje te ustawy. Ale chcemy, by to się odbyło legalnie.

Jak dodała, wciąż liczy na działania prezydenta Dudy: - Należy sformułować dziś wyraźny apel do prezydenta, by te mediacje kontynuował.

Co dalej? Czy w Polsce funkcjonować będą dwa alternatywne Sejmy? - Nie możemy pozwolić na to, by najważniejszy dokument w państwie był uchwalany nielegalnie. A to, że tak było, nie ulega wątpliwości. Wszystkie narzędzia są w ręku partii rządzącej. Jeśli wybierze ona drogę zorganizowania w Polsce równoległego Sejmu, to jest jej sprawa. Już de facto mamy w Polsce dwa porządki prawne. Rozważamy różne scenariusze - przyznała Mucha.

Jak ocenia sam budżet? - Jestem członkiem komisji finansów, więc budżet poznałam na wylot. Założenia są nadmiernie optymistyczne. Założone wskaźniki makroekonomiczne są hiperoptymistyczne. W naszym przekonaniu ten budżet jest nierealny. Zakłada olbrzymi deficyt. Nie zostanie zrealizowany: przekroczony zostanie 3-proc. poziom deficytu, co będzie wiązało się z daleko idącymi konsekwencjami dla naszej współpracy z Komisją Europejską.

Zadanie państwa? Nie pieniądze, a umożliwianie pracy

Posłanka, która jest tez doktorem ekonomii, źle ocenia politykę gospodarczą PiS-u: - Coraz więcej wydawanych pieniędzy budżetowych buduje coraz większy wzrost? To tak nie działa. Albo działa na bardzo krótką metę.

Krytycznie ocenia też działanie programu 500 plus. - Jestem przekonana, że jest grupa ludzi, którzy otrzymali pieniądze im niezbędne. Ale badania wykazały, że dla 15 proc. odbiorców 500 plus nie zmieniło to absolutnie nic w ich sytuacji. 15 proc. ogromnej kwoty, jaką wydajemy na 500 plus - mówiła.

- Moim ideałem jest to, by stwarzać ludziom możliwość podjęcia pracy. Nawet jeśli osoba jest bardzo obciążona obowiązkami rodzinnymi, samotna matka, to też powinno się jej to umożliwić. Bo praca daje godność i poczucie spełnionego życia. Spotykam się w biurze poselskim z kobietą, która ma sześcioro dzieci i jest sama. Nie ma takiej możliwości, by podjęła prace - państwo polskie nie stwarza jej takiej możliwości - oceniła.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM