Lubnauer: Jeśli PiS nie upora się z nielegalnie przyjętym budżetem, straci prawo do rządzenia

Teraz to PiS, nie opozycja, ma problem, bo traci legitymizację do rządzenia, w momencie, w którym ma funkcjonować w oparciu o nielegalnie przyjęty budżet - mówiła w TOK FM posłanka Katarzyna Lubnauer. Wiceszefowa Nowoczesnej zapowiada też konkretne działania na 11 stycznia.

Katarzyna Lubnauer pytana o słynną już wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że opozycja próbował poprzez okupację mównicy sejmowej i protesty na ulicy dokonać puczu, powiedziała, że nie czuje się puczystką. 

"PiS eskaluje konflikt i niszczy parlamentaryzm" 

- Przypomnę, że pucz to zbrojny zamach przy pomocy sił wojskowych. Jeżeli widziałam jakieś siły policyjno-wojskowe, to były one po stronie rządu i było ich dość dużo. To jest bardzo smutne i to pokazuje w jaki sposób PiS eskaluje konflikt, bo ogranicza prawo opozycji do debaty w Sejmie - mówiła w Poranku Radia TOK FM Lubnauer.  

Wiceszefowa Nowoczesnej przypomina, że w każdym demokratycznym społeczeństwie istnieją swoiste wentyle bezpieczeństwa, które pozwalają na to, żeby konflikt i przemoc nie rozlały się na ulice.

- Pokojowe demonstracje i debata publiczna w parlamencie, gdzie opozycja ściera się słownie z rządzącymi. PiS próbuje ograniczyć jedno i drugie poprzez ustawę o zgromadzeniach publicznych i bardzo silnie ogranicza wszystko to, co nazywamy dziś parlamentaryzmem - zwróciła uwagę posłanka Nowoczesnej.

- My uważamy ze cały czas trwa 33. posiedzenie Sejmu, bo to co się wydarzyło 16 grudnia, to nie było posiedzenie Sejmu tylko spotkanie klubu PiS, na którym próbowano przegłosować budżet. Zresztą, co raz więcej mamy faktów, że stało się to z pogwałceniem wszystkich zasad. Na podstawie filmu Michała Stasińskiego [posła Nowoczesnej - red.] TVN policzył, że prawdopodobnie nie doliczono się 9 głosów w ostatnich rzędach [sali kolumnowej, gdzie PiS  przeniósł obrady - red.] -  powiedziała Lubnauer.

Co opozycja zrobi 11 stycznia? "Teraz to problem PiS" 

Według wiceszefowej Nowoczesnej, to nie opozycja powinna się martwić, jak wyjść z twarzą z protestu w Sejmie.   

- Tak naprawdę to teraz większy problem ma PiS dlatego, że traci legitymizacje do rządzenia w momencie, w którym ma funkcjonować w oparciu o nielegalnie przyjęty budżet. Jeśli PiS nie upora się z tym problem, straci prawo do rządzenia -  

- Nie możemy się godzić na wykluczanie kolejnych posłów opozycji, bo w pewnym momencie rządzący będą mieli większość do zmiany konstytucji. Na to nie ma zgody  - przestrzegała Lubnauer. 

Przed zapowiadanym zarządem Nowoczesnej Katarzyna Lubanuer powtórzyła, to co już zapowiedział Ryszard Petru, że jej ugrupowanie planuje złożenie wniosku o  samorozwiązanie Sejmu. Nie wykluczyła też apelu do społeczeństwa o manifestację poparcia 11 stycznia 2017 roku przed Sejmem w dniu najbliższego posiedzenia.  

 

 

TOK FM PREMIUM