Apel do Kościoła o mediację w sprawie reformy edukacji. Dwa miesiące i brak oficjalnej odpowiedzi

W ostatnim czasie pojawiały się głosy, że mediatorem w konflikcie politycznym mógłby być Kościół. Okazuje się jednak, że prośba o mediację - wystosowana do Episkopatu - już była, a dotyczyła reformy edukacji. Odpowiedzi - na piśmie - brak, ale jak wynika z naszych informacji, nieoficjalne rozmowy były prowadzone.

O mediację do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupa Stanisława Gądeckiego zwróciła się Federacja Inicjatyw Oświatowych. Federacja jest związkiem stowarzyszeń i fundacji, których celem jest wspieranie aktywności obywatelskiej i przemian w oświacie. Działa przede wszystkim na rzecz środowisk wiejskich.

Fragment listu do KEPFragment listu do KEP Fot. tokfm.pl

 

Apel o mediację, której celem byłoby budowanie porozumienia dla edukacji - wystosowano pod koniec października. "Obecna reforma przygotowywana jest w ogromnym pośpiechu i bez rzetelnych konsultacji publicznych, które powinny być prowadzone w oparciu o wypracowane i przyjęte przez rząd „7 zasad konsultacji” . Realizowane są jedynie działania pozorne, nazywane konsultacjami, które podważają zaufanie do państwa" - czytamy w apelu.

Ministerstwo głuche

Dalej jest mowa m.in. o tym, że MEN w ogóle nie wsłuchuje się w głosy obywateli. "Ministerstwo wydaje się być głuche na protesty wielu środowisk, m.in. organizacji samorządowych bezpośrednio odpowiedzialnych za prowadzenie szkół, dyrektorów szkół nimi zarządzających, części związków zawodowych, środowisk naukowych. Pomijane są apele obywateli, np. Apel ruchu Obywatele dla Edukacji do partii politycznych o ponadpartyjne porozumienie dla edukacji" - napisano w piśmie skierowanym do Episkopatu.

Federacja pisze również o tym, że nie zgadza się na nasycenie treści wychowawczych elementami militarnymi i pyta, "czy jest to w zgodzie z przesłaniem ewangelicznym misji chrześcijaństwa i konstytucyjnym prawem rodziców do decydowania o wychowaniu ich dzieci".

Oficjalna odpowiedź z Episkopatu nie nadeszła, ale - co wiemy nieoficjalnie - jakieś rozmowy były i są prowadzone. Prawdopodobnie zakulisowe, bez rozgłosu. Być może mediacje będą po Nowym Roku, bo sytuacja jest bardzo napięta i mediacje są potrzebne.

Jak ustaliliśmy, rodzice się szykują do kolejnych, bardziej zdecydowanych działań. Wszyscy czekają też na decyzję prezydenta, czy podpisze ustawę wygaszającą gimnazja czy też nie.

List do prezesa PiS

Federacja Inicjatyw Oświatowych wystosowała też list do prezydenta Andrzeja Dudy o niepodpisywanie ustawy i do partii politycznych o współpracę w dziedzinie oświaty. Co ciekawe, oddzielny, imienny list otwarty został też skierowany do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.  "Zamiast likwidować gimnazja upowszechnijmy edukację przedszkolną dla wszystkich dzieci, a zwłaszcza dla dzieci wiejskich. To jest dla nich najważniejsza sprawa wyrównująca szanse edukacyjne, jedyna szansa"- to fragment tego listu.

DOSTĘP PREMIUM