Ekspert: Od 2015 mamy w Polsce gwałtowny wzrost zachowań ksenofobicznych. Jest ich nawet kilka dziennie

- Od lata 2015 roku mamy zazwyczaj do czynienia z kilkoma zdarzeniami o podłożu rasistowskim, i to codziennie. To skokowy wzrost - alarmuje w Radiu TOK Rafał Pankowski, profesor Collegium Civitas w Warszawie, ze stowarzyszenia "Nigdy Więcej".

Oczywistym pretekstem do rozmowy w audycji Przedpołudnie w Radiu TOK FM były dramatyczne wydarzenia z Ełku. Po awanturze i w efekcie zabójstwie młodego mężczyzny przez Tunezyjczyka, w mieście doszło do chuligańskich wybryków na tle rasistowskim.  

Odpowiadając na pytaniem, czy w Polska jest krajem, w którym mamy coraz więcej incydentów ksenofobicznych, prof. Pankowski odpowiedział twierdząco.

- Zważywszy na znikomą liczebności wszelkich mniejszości w Polsce, to skala zachowań ksenofobicznych czy rasistowskich, jest zdecydowanie wysoka. Ale niezależnie od liczby takich zdarzeń należy jej zdecydowanie potępiać - podkreślił.

Polakom brakuje uwrażliwienia i międzyludzkiej solidarność

Czy potrafimy sobie radzić z tym zjawiskiem? Niestety w ocenie socjologa i koordynatora Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, odpowiedź brzmi: nie.

Rafał Pankowski przypomniał serię zdarzeń z zeszłego roku w Wielkiej Brytanii, kiedy to Polacy padli ofiarami zachowań rasistowskich.

- Przy tamtej okazji władze stanowczo potępiły te zdarzenia, a opinia publiczna bardzo wyraźnie stanęła po stronie mniejszości, czyli Polaków. Organizacje i społeczności lokalne bardzo mocno wsparły naszych rodaków. To doskonały przykład zwykłej solidarności międzyludzkiej, bo dla Brytyjczyków wielokulturowość jest wartością - powiedział Pankowski. I przypomniał, że na Wyspach mieszka blisko milion naszych obywateli.

- Zupełnie inaczej jest w Polsce, gdzie wielokulturowość ma skalę znikomą, a jednak wiele nam brakuje, jeśli chodzi o uwrażliwienie i międzyludzką solidarność na przejawy agresji i ksenofobii - przyznał socjolog.

Jednak to, co najbardziej niepokoi, a na co zwrócił uwagę Rafał Pankowski, to dynamika wzrostu zachowań ksenofobicznych w Polsce.

Kilka zdarzeń rasistowskich codziennie

- Z obserwacji stowarzyszenia "Nigdy Więcej" wynika, że o ile w latach 2013-2014  mieliśmy do czynienia ze wzrostem tego typu zdarzeń. Wtedy mówiło się o kilkunastu incydentach tygodniowo. Natomiast od lata 2015 roku mamy zazwyczaj do czynienia z kilkoma zdarzeniami tego typu, i to codziennie. To skokowy wzrost - podkreślił Pankowski. 

Gość Radia TOK FM powiedział też, że udokumentowana liczba incydentów, to tak naprawdę tylko czubek góry lodowej. - A tych zdarzeń jest więcej, ale nie wydostają się one poza wąski krąg świadków - dodał.

- Przy okazji mamy też do czynienia z gwałtowny wzrostem skali nienawistnych treści w przestrzeni publicznej. Nieprzypadkowo oba te zjawiska idą w parze. Często jest tak, że agresja słowna poprzedza akt agresji fizycznej. W pewnych środowiskach nienawiść, ksenofobia czy rasizm, stają się swego rodzaju normą w bardzo niepokojącym znaczeniu tego słowa - mówił socjolog.

Młodzi Polacy są bardziej ksenofobiczni niż ich rodzice

W jego ocenie bardzo niepokojącym zjawiskiem jest rasizm i ksenofobia, które rozpowszechniają się w środowisku młodszego pokolenia Polaków, stają się częścią dyskursu. 

- Wydawałoby się, że młodzi ludzie, którzy urodzili się i dorastali już w kraju demokratycznym, że oni będą jakby bardziej tolerancyjni, otwarci na świat. Tymczasem okazuje się, że młodzi Polacy są bardziej ksenofobiczni niż pokolenie ich rodziców czy dziadków. I to jest swoisty paradoks, który powinien nam wszystkim dać do myślenia - powiedział na zakończenie w audycji Przedpołudniem profesor Rafał Pankowski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM