Raport: 8 ludzi zgromadziło taki majątek, jak połowa ludzkości. Zandberg: Elity Unii Europejskiej sprzyjają pogłębianiu nierówności

Ośmiu ludzi zgromadziło tyle pieniędzy, ile ma połowa ludzkości. Tak szokujące dane o bogactwie na świecie przedstawiła charytatywna organizacja Oxfam. - Tak się dzieje, bo znaczna część elit politycznych woli słuchać korporacji - mówi w Radiu TOK FM Adrian Zandberg z partii Razem.

Choć organizacja Oxfam żadnego z miliarderów nie wymienia z nazwiska, wiadomo, że chodzi o liderów z listy miliarderów miesięcznika "Forbes". Na czele listy są: Bill Gates (Microsoft) - 75 mld dol., Amancio Ortega (Inditex) - 67 mld, Warren Buffett -60,8 mld, Carlos Slim Helu (Telecom) - 50 mld, Jeff Bezos (Amazon) - 45,2 mld, Marc Zuckerberg (Facebook) - 44,6 mld, Larry Ellison (Oracle) - 43,6 mld oraz Michael Bloomberg z 40 mld dolarów.

Wśród przyczyn rosnących nierówności społecznych, w tym pogłębiającej się biedy, Oxfam wskazuje na globalizację i ogromny wpływ korporacji. Im z kolei ulegają elity państw, które poprzez swoją politykę, w tym tworzenie rajów podatkowych, kupują inwestorów.

Znaczna część elit woli słuchać korporacji

- Co do tego nie ma wątpliwości. Znaczna część elit politycznych woli słuchać korporacji, niż się im sprzeciwić - przyznał w audycji A teraz na poważnie w Radiu TOK FM Adrian Zandberg, i jako przykład podał Unię Europejską. 

- W ramach Unii mamy państwa, które funkcjonują, jak raje podatkowe, czyli stanowią nieuczciwą konkurencję dla pozostałych państw członkowskich UE. Wystarczy kupić za kilkaset tysięcy dolarów obywatelstwo, jak to się dzieje np. na Malcie, i już można nie płacić podatków w miejscu, gdzie dobra są wypracowywane - zwrócił uwagę lider partii Razem.

Elity UE przez lat nic z tym nie robiły  

- Przez całe lata elity Unii nic z tym nie robiły. Ostatni przykład to sprawa Junckera, symbolu Unii Europejskiej, który pomagał korporacjom w niepłaceniu podatków - przypomniał Zandberg.

Na początku roku pojawiły się kolejne doniesienia obciążające szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera. Sprawa dotyczy afery podatkowej z czasów, kiedy polityk był premierem Luksemburga, a kraj był rajem podatkowym dla kilkuset firm. Według "The Guardiana" Juncker, jako premier, miał potajemnie blokować prace w UE dotyczące walki z oszustwami podatkowymi.

- Często mamy do czynienia z tzw. zepsutymi elitami, które właśnie funkcjonują pod dyktando korporacji. Ale to nie znaczy z inna polityka społeczna, ekonomiczna nie jest możliwa - mówił Zandberg.

Wyborcza.biz, która omówiła główne tezy z raportu organizacja Oxfam, podaje, że kraje rozwijające się tracą ok. 100 mld dol. rocznie na ulgach dla korporacji i innych sposobach na niepłacenie podatków. Z kolei frustracja i pogłębiająca się przepaść między bogatymi i biednymi stworzyła Brexit, wygraną Donalda Trumpa, a także wzmocniła nacjonalizmy i postawy rasistowskie.

DOSTĘP PREMIUM