Brejza o wypadku Macierewicza: Narażają życie zwykłych ludzi, bo spieszy im się na galę Kaczyńskiego. Przerażające

- Zwołamy posiedzenie połączonych komisji obrony oraz spraw wewnętrznych ws. wypadku z udziałem Antoniego Macierewicza - zapowiada w Poranku Radia TOK FM Krzysztof Brejza. Poseł PO dodaje, że zwróci się też z interpelacją poselską do Mariusza Błaszczaka o szczegółowe wyjaśnienia.

W środę wieczorem na drodze krajowej numer 10 w Lubiczu Dolnym doszło do kolizji z udziałem siedmiu samochodów osobowych i lawety, w tym dwóch pojazdów z kolumny żandarmerii wojskowej. Jednym z nich podróżował minister obrony Antoni Macierewicz. Szef MON spieszył się na galę tygodnika "wSieci", na której Jarosław Kaczyński dostał nagrodę "Człowieka Wolności".

Zobacz też: Macierewicz w Toruniu chwalił kierowcę >>>

Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia, w którym lekkie obrażenia odniosły dwie osoby, zajmuje się Żandarmeria Wojskowa. 

Krzysztof Brejza uważa, że w sprawie powinno być zwołane wspólne posiedzenie komisji obrony narodowej oraz komisji spraw wewnętrznych i administracji. Jak tłumaczy poseł, chodzi o przedstawienie szczegółowych informacja przez szefa MSWiA i MON na temat kolizji z udziałem kolumny rządowych pojazdów.

- Komisja będzie zwołana, bo Platforma ma taką liczbę posłów, że to się uda. Prace komisji (połączonych) będą poświęcone procedurom bezpieczeństwa, nadużycia uprawnień, a także narażenia zdrowia i życia normalnych ludzi. Oczekujemy szczegółowych wyjaśnień od ministra Błaszczaka i ministra Macierewicza - mówi Krzysztof Brejza.

Poseł dodaje, że chodzi m.in. o ostatnie doniesienia mediów ws. wojaży rzecznika MON. Chodzi m.in. o wizytę Bartłomieja Misiewicza na dyskotece w Białymstoku, oraz w barze McDonald's w Elblągu. Na jednej z ulic rządowa limuzyna na sygnale wyminęła stojące na czerwonym świetle samochody. Z relacji świadków i ustaleń dziennikarzy wynika, że w samochodzie, który skręcił do McDonalda, był rzecznik MON.

Sam Misiewicz temu zaprzecza.

DOSTĘP PREMIUM