Władyka o ustawie "sasinowej": Teraz można wszystko uchwalić. Np. że łysych trzeba kryć papą

- Można wszystko uchwalić, większość to zagłosuje i mamy prawo - mówił Wiesław Władyka w Poranku Radia TOK FM. - I już służby porządkowe wchodzą, łapią łysych, kryją papą. Koniec - podkreślił.

- Jest grupa niemieckich politologów, którzy rozwijają koncepcję, że w różnych stadiach demokracji, tych gorszych, możliwe są praktyki autorytarne. Demokracja z praktykami autorytarnymi - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski.

- Ktoś dzisiaj zaproponował pojęcie "demokratura" - taka demokracja z dyktaturą - zauważył Wiesław Władyka. - Ten projekt ustawy "sasinowej", że tak powiem, dla mnie jest już dowodem tej demokratury - mówił. Poseł PiS Jacek Sasin złożył niedawno projekt ustawy, która powiększyłaby Warszawę o okoliczne gminy. Powierzchnia stolicy miałaby wzrosnąć aż trzykrotnie. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

"Te zmiany często następują z dnia na dzień"

- Uświadomiłem sobie, że każdego dnia może się pojawić jako projekt poselski, czyli podążający najkrótszą drogą do uchwalenia, w każdej sprawie, ale w każdej - podkreślał Władyka. - Że łysych trzeba kryć papą, rudych wysyłać do miejsc odosobnienia... - mówił.

- Można wszystko uchwalić, większość to zagłosuje i mamy prawo. I już służby porządkowe wchodzą, łapią łysych, kryją papą. Koniec - stwierdził publicysta.

- To jest proces, który postępuje równolegle i równocześnie na wszystkich możliwych płaszczyznach - oceniał Tomasz Wołek. - Co więcej te zmiany mogą i, często bywa, następują z dnia na dzień. Społeczeństwo jest zaskakiwane - dodał.

DOSTĘP PREMIUM