Co w Magdalence robił Lech Kaczyński? Celiński: Mówienie, że nie pił wódki jest niepoważne, infantylne

- To jest z jednej strony tragizm, z drugiej komedia - oceniał Andrzej Celiński. - Zaczynają niezwykle poważnie rozmawiać o zdradzie w Magdalence, z drugiej nie pamiętają, że siedział tam Lech Kaczyński. Potem opowiadają, że nie pił tam wódki - mówił.

- Teraz słyszymy zupełnie inny wykład: otóż nieprawda, że dokonaliśmy jakiegoś skoku, odbyło się jakieś oszustwo w Magdalence - gdzie, swoją drogą, był Lech Kaczyński - mówił Mikołaj Lizut w "A teraz na poważnie".

- A co tam robił Lech Kaczyński? Rozumiem, że nie pił wódki - ironizował Andrzej Celiński. Niedawno Cezary Gmyz na sugestie, że były prezydent pił wódkę przy Okrągłym Stole, pisał na Twitterze: "Nie łżyj. Przejrzałem 9 godzin taśm z Magdalenki. Nie ma na nich ani jednego kadru na którym Lech Kaczyński pije wódkę z kimkolwiek". CZYTAJ WIĘCEJ >>>

 

- To jest z jednej strony tragizm, z drugiej komedia - oceniał polityk. - Z jednej strony zaczynają niezwykle poważnie rozmawiać o zdradzie w Magdalence, z drugiej nie pamiętają na początku tej nowej opowieści, że siedział tam Lech Kaczyński, a potem opowiadają, że nie pił tam wódki. Nie sposób tego gdzieś w worek zamknąć - dodał.

- To jest tak niepoważne, infantylne - żachnął się Celiński. - Ja tylko patrzę na polską politykę i dziwię się, ile milionów Polaków ma pomieszane w głowie, że potrafi w tego rodzaju polityce i ludziach zobaczyć wartość pozytywną. To się w głowie nie mieści - mówił.

DOSTĘP PREMIUM