Budka o "wielkim oszustwie" Ziobry: Tu chodzi o obsadzenie 500 etatów ludźmi zależnymi od PiS

- Ziobro proponuje rzeczy, które z poprawą działania wymiaru sprawiedliwości nie mają nic wspólnego. Proponuje upolitycznienie KRS-u tylko po to, by nieobsadzone 500 etatów sędziowskich oddać ludziom podporządkowanym PiS i politykom - tak Borys Budka ocenia zapowiadaną reformę sądownictwa.

- Jednym wielkim oszustwem jest mówienie, że ta sprawa (reforma KRS) spowoduje sprawniejsze funkcjonowanie sądów, czy też większe zaufanie społeczne. I to jest paradoks. Sądy nie cieszą się wyjątkowo dużym zaufaniem społecznym. Ono jest w granicach 35-40 proc., ale decydowanie, kto będzie sędzią chce się oddać instytucji, która pośrednio ma najmniejsze zaufanie, czyli Sejmowi. Ubolewam, bo jestem jednym z 460 posłów. I teraz tej grupie z niskim zaufaniem chce się powierzyć wybieranie sędziów. To jest mydlenie oczu opinii publicznej. To demagogia i populizm - mówił w Poranku Radia TOK FM, były minister sprawiedliwości, poseł PO.

Budka przyznał, że wymiar sprawiedliwości potrzebuje zmian, ale nie mogą one być robione przez "ludzi zakompleksionych, którzy mają osobiste zadry, bo uważają, że zostali skrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości". Poseł PO dodał, że nie ma na myśli tylko Zbigniewa Ziobry, ale również niektóre osoby z kierownictwa resortu sprawiedliwości. 

- Reforma sądownictwa ma polegać na przyspieszeniu procedur, na wyeliminowanie zbędnej biurokracji. Największym problem jest patrzenie na wymiar sprawiedliwości pod kątem prostych sondaży. Jeśli zapytamy, np. dwie osoby, które biją się o alimenty, to obie powiedzą, że są niezadowolone z wymiaru sprawiedliwości, bo jedna z nich powie, że alimenty są za niskie, a druga, że za wysokie. To będzie oznaczało, że 100 proc. osób wychodzących z sądu jest niezadowolonych. Podobnie będzie jeśli o zdanie zapytamy osadzonych - zwrócił uwagę Borys Budka.

W ocenie byłego ministra sprawiedliwości reforma KRS-u to próba wmówienia ludziom, że wymiar sprawiedliwości wymaga terapii szokowej.-  Pod pozorem reformy, chce się upolitycznić wymiar sprawiedliwości - dodał poseł PO.

 

DOSTĘP PREMIUM