"Gen. Skrzypczak mówi to, co myśli 90 proc. żołnierzy. Jego odejście to ogromna porażka Macierewicza"

- Nie ma problemu Misiewicza, jest problem Macierewicza, który fatalnie porusza się w MON - ocenił sytuację w wojsku Tomasz Siemoniak. Były wicepremier i b. szef MON podkreślił, że odejście powszechnie szanowanego w armii gen. Skrzypczaka to największa porażka i problem dla PiS.

Były dowódca wojsk lądowych Waldemar Skrzypczak został zwolniony "przez telefon" z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia.Bezpośrednim powodem odejścia generała była jego wypowiedź w Polsat News. Gen. Skrzypczak komentował sytuację, w której kapitan Wojska Polskiego trzymał parasol nad rzecznikiem MON.

- Jeżeli żołnierz jest zmuszany do oddawania honoru osobie, która na dobrą sprawę nie ma żadnych uprawnień do tego, żeby być tym, za kogo się podaje, to pomijam, że to łamanie prawa i regulaminów wojskowych, ale jest to pogardzanie żołnierzem i mundurem żołnierskim - mówił gen. Skrzypczak.

Wizyta Bartłomieja Misiewicza w 1. Grójeckim Ośrodku RadioelektronicznymWizyta Bartłomieja Misiewicza w 1. Grójeckim Ośrodku Radioelektronicznym Fot. 1orel.wp.mil.pl/pl/4_145.html

- Nie ma problemu Bartłomieja Misiewicza, jest problem Antoniego Macierewicza. Uwaga opinii publicznej koncentruj się na Misiewiczu, który stał się symbolem PiS-owskiej kariery, a hasło Misiewicze weszło do języka potocznego. Jednak w tym przypadku odpowiedzialność ponosi wyłącznie Macierewicz, który fatalnie porusza się w MON. Elementem takiego złego działania jest to, że szef MON delegował taką niekompetentną osobę (Misiewicza) na kogoś, kto praktycznie rządzi w resorcie. Dla bezstronnego obserwatora to niepojęte, że taki kryzys nie został rozwiązany już wcześniej - ocenił ostatnie wydarzenia w wojsku Tomasz Siemoniak w audycji A teraz na poważnie w Radiu TOK FM.   

W ocenie były ministra obrony narodowej odejście powszechnie szanowanego generała Waldemara Skrzypczaka, to kolejny dowód na brak kompetencji i łamanie zasad obowiązujących w wojsku przez Antoniego Macierewicza.    

Gen. Skrzypczak to autorytet dla wojska. Jego słowa były dotkliwe 

- Gen. Skrzypczak jest emerytem, nie podlega wojskowemu reżimowi. Sam zrezygnował, żeby nie robić kłopotu dyrektorowi Instytutu. Ale problem dla PiS w tym przypadku jest bardzo duży. Gen. Skrzypczak jest w wojsku autorytetem, jest szanowany i słuchany i zwykle mówi to, co myśli 90 procent żołnierzy, nie owija w bawełnę. To ogromna porażka Macierewicza - podkreślił Siemoniak. 

- Żołnierze widzą to zło, tę groteskę i widzą, że obniża (Macierewicz) autorytet armii i zmusza ich by meldowali się Misiewiczowi. Wypowiedź gen. Skrzypczaka była bardzo dotkliwa i była taką kroplą w wojsku, która przelała czarę goryczy, tak jak odejścia dowódców - ocenił Tomasz Siemoniak w Radiu TOK FM.  

DOSTĘP PREMIUM