Schetyna o słowach Merkel: PiS nie odpowiedział, musiał przełknąć tę gorzką pigułkę

- To, co powiedziała w Warszawie Merkel w języku dyplomacji oznacza bardzo twarde, jednoznaczne stanowisko ws. przestrzegania reguł przez kraj, który jest członkiem UE - ocenił słowa kanclerz Niemiec w Poranku TOK FM Grzegorz Schetyna.
Stąd wiemy, jak ważne są pluralistyczne społeczeństwa, niezależne media i wymiar sprawiedliwości, ponieważ tego wcześniej nie było. Dlatego ucieszyłam się bardzo, kiedy usłyszałam, że Polska odpowie na pytania Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej. Cieszę się, że ta dyskusja jest konstruktywna 

- mówiła w Warszawie na wspólnej konferencji z Beatą Szydło kanclerz Angela Merkel.

- PiS nie odpowiedział na tę uwagę, przełknął gorzką pigułkę, i taką bardzo stanowczą deklarację kanclerz Merkel. Wydaje mi się, że to kwestia zwracania uwagi, ale to jest też pytanie, czy premier wyciągnie (z tych słów) wnioski - powiedział w Poranku Radia TOK FM Schetyna.   

- Po roku potrząsania szabelką i prężenia muskułów, postawienia w strategii polityki zagranicznej na dwie stolice Londyn i Budapeszt, na dwa kraje, które miały nam dać największe wsparcie w budowie naszej pozycji. Brytyjczyków nie ma, wychodzą właśnie z Unii Europejskiej, a Węgry w sposób konsekwentny otwierają się na relację z Rosją - wizyta prezydenta Putina w Budapeszcie była tego symbolem. Po roku tej polityki jesteśmy na początku, na marginesie, nie chcę powiedzieć, że na aucie, bo Polska ciągle ma wielki potencjał, ma wielkie doświadczenie, jest krajem, który jest oceniany jako ten, który prowadził dojrzałą i otwartą politykę zagraniczną przez ostatnie lata. I my ciągle możemy wrócić do stołu rozmów, bo ciągle jest tam nasze miejsce - ocenił Grzegorz Schetyna, były minister dyplomacji w rządzie Ewy Kopacz. 

DOSTĘP PREMIUM