"Facet z Żoliborza budzi się, wymyśla, by zmienić ustawę i cała machina rusza. Patologia"

- Dla Jarosława Kaczyńskiego to ostatnia szansa, także biologiczna, by zrealizować swój wielki projekt - mówił w TOK FM Robert Biedroń. Dlatego, zdaniem prezydenta Słupska, PiS będzie majstrowało przy ordynacji, zwiększyć szanse na kolejną wygraną.

- Życzę "Polityce", żeby 70 urodzin nie obchodziła w smutnej Polsce; żebyśmy za 10 lat żyli w lepszym kraju - tak Robert Biedroń zaczął rozmowę z Jackiem Żakowskim, w "Poranku Radia TOK FM", który zamiast w radiowym studiu odbył się w redakcji "Polityki". Z okazji jubileuszu 60-lecia tygodnika. 

Zdaniem Biedronia, Prawu i Sprawiedliwości nie będzie łatwo wygrać wyborów parlamentarnych, bo "Polacy naprawdę mają swoją mądrość". -  Myślę, że jak przyjdzie nam stanąć do wyborów, to PiS może być zaskoczone - uważa prezydent Słupska.

"Facet z Żoliborza"

Prezydent Słupska jest przekonany, że Polacy widzą i zapamiętają wpadki PiS. Wyborcy zapłacą rządzącym za to, co dzieje się teraz w kraju. A sytuacja, według Biedronia, jest bardzo niebezpieczna.

- Jeśli facet budzi się na Żoliborzu i wymyśla sobie, że zmieni jaką ustawę i cała machina zostaje uruchomiona, prawo zostaje zmienione,  to mamy do czynienia z czymś co jest patologią demokracji. To się staje demokracja autorytarna, gdzie jeden facet narzuca wszystkim instytucjom swoją wolę. Tak  jest tylko w dyktaturze - ocenił.

Według Biedronia, trudni oczekiwać, by Jarosław Kaczyński łatwo zrezygnował z tak potężnej władzy, jaką ma dziś. -  Bo to dla Kaczyńskiego ostatnia szansa, także biologiczna, żeby zrealizować swój wielki projekt.

Dlatego gość "Poranka Radia TOK FM" ostrzega przed manipulowaniem przy przepisach wyborczych. - Tego się powinniśmy bać - ostrzega Biedroń.

Obciachowo

Robert Biedroń uważa, że działania PiS spowodują wzrost frekwencji wyborczej. - Ta władza  szybko się zużywa. PiS popełnia błąd za błędem. I często są to  takie śmieszne błędy, które łatwo obśmiać i są na tyle plastyczne, że ta narracja głupoty politycznej jest łatwa do przekazania przeciętnemu Polakowi. Np. na wyobraźnię Polaków działa hasło o "partii panów"- stwierdził w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Prezydent Słupska jest zdania, że właśnie takie wpadki, "sytuacje obciachowe" mogą najbardziej zmobilizować przeciwników PiS. - Deficyt budżetowy niestety ich nie przerazi.

 Zobacz także: Kaczyński w Sejmie: "Jesteśmy ludzkimi panami"

DOSTĘP PREMIUM