Kraśko: "Pukanie z ambony do sarny ma dowodzić męskości?". Redaktor rzuca wyzwanie myśliwym

- Całkowicie nie rozumiem, jak można myślistwo traktować jako pasję? Przyjemność? Nie wiem, co to jest. Chęć sprawdzenia się? Siedzenie z wielkim brzuchem na ambonie i pukanie ze swojej flinty do sarny ma dowodzić męskości? - zastanawiał się podczas Porannego Przeglądu Prasy w Radiu TOK FM Piotr Kraśko.

-  Jak ktoś chce dowieść swojej męskości zapraszam na maraton. Także na Mazurach, możemy pobiegać po lesie, jak komuś lasu jest mało. Zapraszam na Maraton Warszawski, zapraszam na triathlon. Naprawdę przepłynięcie 2 albo 4 km w morzu, potem 90 albo 180 km na rowerze, potem maraton lub półmaraton, to jest pokonywanie swoich słabości. To jest sprawdzenie się. Skoczmy ze spadochronem. Zachęcam wszystkich myśliwych, którzy oczekują emocji. Bardzo namawiam. To jest dobre doświadczenie i coś, co może dowieść męskości a nie pukanie do zająca z flinty - mówił prowadzący Poranek w Radiu TOK FM Piotr Kraśko.

Zobacz też: Rzeczniczka myśliwych: My dokarmiamy zwierzęta. Szczuka: Bo nie mielibyście do czego strzelać

"Daleko idące" zmiany w projekcie ustawy o prawie łowieckim zapowiedział wczoraj Jarosław Kaczyński.  - Przeświadczenie wielu, że projekt ustawy łowieckiej, który rzeczywiście mógł budzić bardzo wiele oporów, sprzeciwów, zostanie przez nasz klub parlamentarny poparty, jest nieprawdziwe. Tutaj będą daleko idące zmiany - powiedział lider PiS na konferencji prasowej.

- Chcemy przede wszystkim tę ustawę tak skonstruować, by ona sprzyjała przyrodzie, sprzyjała zwierzętom - zaznaczył.

Projekt ustawy o prawie łowieckim wnieśli do Sejmu posłowie PiS. Zakładał on m.in. dostęp myśliwych nie tylko do długiej broni, ale również rewolwerów. Już wcześniej PiS zapowiedział wycofanie się z tych propozycji.

 

DOSTĘP PREMIUM