"Polska delegacja grozi, że Szydło opuści obrady" - przecieki z Brukseli

- Widać, że część polityków unijnych i dyplomatów jest zaskoczona skalą polskiego oporu - relacjonuje z Brukseli korespondent "GW" Tomasz Bielecki. Wg jego informacji, ostatnią próbą zablokowania wyboru Donalda Tuska są groźby.

Szczyt UE - wybory przewodniczącego Rady Europejskiej. Druga kadencja Tuska prawie pewna RELACJA

- Z prawnego punktu widzenia nie da się zablokować wyboru Tuska. Teraz - jak wskazują przecieki - polska presja polityczna polega na grożeniu, że premier Beata Szydło opuści Brukselę. I nie wróci na piątkowy szczyt przywódców 27 państw UE, bez Wielkiej Brytanii - mówił Bielecki w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

Zdaniem Bieleckiego. nawet dla wytrawnych unijnych graczy, zachowanie Polaków jest zaskoczeniem.

Zgodnie z planem dzisiejszego posiedzenia, około 17 kwestia wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej powinna być rozstrzygnięta.

Tylko polska premier zapowiada, że nie zgadza się na wybór Donalda Tuska.Polsce nie udało się przeciągnąć na swoją stronę nawet Węgier, które uznawane są za najbliższego sojusznika rządu Prawa i Sprawiedliwości. - Szefem rady Europejskiej zostanie Donald Tusk - mówił Victor Orban, wchodząc na obrady brukselskiego szczytu.

Nie wiadomo, jak zagłosuje Wielka Brytania. Nieoficjalnie mówi się, że może skończyć się na tym, że brytyjska premier wstrzyma się od głosu.

"Wielki blamaż. Polska jak słoń w składzie porcelany"

DOSTĘP PREMIUM