"Dobrze byłoby, gdyby Tusk przestał się odnosić do tego, co się dzieje, tak wyraźnie i partyjnie"

Jacek Nizinkiewicz w Poranku Radia TOK FM stwierdził, że Donald Tusk jest za mało bezstronny jako szef Rady Europejskiej. - Bardzo dziękuję za taką Radę Europejską, która miałaby być bezstronna wobec likwidacji TK i sądownictwa niezależnego - ocenił Jacek Żakowski.

- Dobrze byłoby, gdyby Donald Tusk przestał się odnosić do tego, co się tutaj dzieje, tak bardzo wyraźnie i partyjnie i gdyby skupił się na byciu bezstronnym szefem Rady Europejskiej - oceniał w Poranku Radia TOK FM Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej".

- Wobec łamania demokracji bezstronny? - zdziwił się Jacek Żakowski. - Ja bardzo dziękuję za taką Radę Europejską, która miałaby być bezstronna wobec likwidacji Trybunału Konstytucyjnego i sądownictwa niezależnego w którymś z krajów Europy - dodał. - Jest obowiązkiem przewodniczącego RE wypowiadać się w takich sprawach bez względu na to, w którym kraju się to dzieje - mówił prowadzący audycję.

"Nie widzę, żeby on w sposób partyjny atakował PiS"

- W kryteriach kopenhaskich jest napisane, że państwo, które stara się o przyjęcie do Unii Europejskiej, musi być państwem demokratycznym i państwem prawa - przypominała Renata Grochal z "Newsweeka". - Polska w dalszym ciągu jest państwem demokratycznym i państwem prawa - powiedział Nizinkiewicz. - Państwem prawa już nie jest - rzucił Żakowski.

- Jeśli te wartości, kryteria nie są spełnione, nie wyobrażam sobie, żeby europejski urzędnik na poziomie Tuska nie zabrał w tej sprawie głosu - mówiła Grochal. - Nie widzę, żeby on w sposób partyjny atakował PiS - stwierdziła.

"Dzięki Bogu nie jesteś tym przewodniczącym"

- Ja bym na miejscu Tuska poczekał jak Komisja Wenecka tu zadziała, zajmie odpowiednie stanowisko - mówił Nizinkiewicz. - Dzięki Bogu nie jesteś tym przewodniczącym, bo to rzeczywiście głos RE jest ważny w budowaniu standardów europejskich - powiedział na to Żakowski.

- Bo czym ta Europa właściwie ma być, jeżeli nie obszarem podwyższonych standardów praworządności, demokracji i polityki kontynentalnej. Jeżeli nie przykładem dla świata, jeżeli tutaj takie rzeczy się dzieją - podkreślał dziennikarz. - Jak potem tłumaczyć tym facetom w Afryce, żeby się nie zjadali nazwajem, żeby nie robili zamachów itd., jeżeli my akceptujemy taki standard? - pytał Żakowski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM