Wojewoda lubelski spotka się z KOD. Po słowach o "kapusiach" i "ubekach"

Do spotkania dojdzie po piśmie skierowanym pod koniec lutego przez Komitet Obrony Demokracji do wojewody. Przemysław Czarnek, uczestnicząc w marszu zorganizowanym przez skrajną prawicę wygłosił przemówienie, w którym mówił m.in. o "garstkach potomków ubeków, sowietów, komunistów i tajnych kapusiów", którzy dziś walczą o demokrację. KOD uznał, że to słowa niedopuszczalne i zażądał wyjaśnień.

Na marszu wojewoda Przemysław Czarnek mówił m.in. o tym, że Polska dopiero teraz odzyskała utraconą przed laty godność, bo państwo, które zostało powołane przy okrągłym stole, było pełnym kontynuatorem tego powstałego w 1944 roku. Mocne słowa, które zbulwersowały KOD, dotyczyły tych, którzy "dziś mówią, że walczą o demokrację.

Co powiedział wojewoda?

- Rycerska i honorowa walka, jaką toczyli nasi bohaterowie, nie była walką o ich wolność, ale o niepodległość dzisiejszej Rzeczypospolitej i za naszą wolność. My to wiemy. Tej wiedzy nie odbiorą nam mocno krzykliwe w niektórych mediach malutkie garstki potomków ubeków, sowietów, komunistów, byłych esbeków i tajnych kapusiów. Tych, którzy dziś mówią, że walczą o demokrację - powiedział Czarnek.

KOD napisał do wojewody

KOD uznał, że słowa wojewody jako urzędnika państwowego były niedopuszczalne i obraźliwe. Dlatego lider stowarzyszenia na Lubelszczyźnie, Krzysztof Kamiński wystosował do wojewody petycję. Pytał w niej m.in., czy jego słowa odnosiły się do członków i sympatyków KOD i czy wyrażona na marszu opinia jest opinią reprezentowanego przez niego rządu. "Oczekujemy również, że przyjmie Pan naszego przedstawiciela w celu wyjaśnienia Pańskich słów w bezpośredniej rozmowie na ten temat" - napisano w petycji KOD.

Co na to wojewoda? Właśnie KOD odpisał

W zasadzie nie on sam,  ale dyrektor jego biura. Jak czytamy w piśmie, wojewoda nie zna działaczy KOD i nie wie, czy jego słowa dotyczą osób, które angażują się w działania Komitetu Obrony Demokracji.

Dalej napisano, że wojewoda był na marszu jako osoba prywatna, ale "po jego zakończeniu, już jako przedstawiciel rządu, podziękował osobom, które zgromadziły się na marszu za upamiętnienie ofiar komunistycznych katów".

"Wojewoda lubelski nikomu nie ubliżył, ani nikogo nie obraził"

Dyr. biura Przemysława Czarnka dowodzi, że jeśli ktoś był kiedyś esbekiem, to sformułowanie "były esbek" jest określeniem tego człowieka. Jeśli ktoś był tajnym współpracownikiem SB - to jak udowadnia wojewoda - sformułowanie "tajny kapuś" określa prawdę o nim.

Jeśli chodzi o możliwość spotkania z liderem KOD, wojewoda podkreślił, że Urząd Wojewódzki jest otwarty dla wszystkich. Krzysztof Kamiński został zaproszony do Przemysława Czarnka na 28 marca.

DOSTĘP PREMIUM