"W Polsce rośnie liczba aborcji, a winne in vitro". Chazan o atakach "kół lewicowych" na lekarzy

- W Polsce może zabraknąć lekarzy, którzy będą potrafili odmówić wykonania aborcji - dowodził w trakcie wykładu na KUL prof. Bogdan Chazan. Stwierdził też, że liczba zabiegów przerywania ciąży rośnie, a lekarze, którzy chcieliby kobiecie odmówić, nie robią tego niejednokrotnie z powodu lęku.

Ginekolog, prof. Bogdan Chazan jest utożsamiany z ruchem pro life, czyli obrońców życia. W trakcie wykładu w Lublinie dowodził, że lekarze boją się odmawiać kobietom aborcji. Jego zdaniem, efekt tego może być taki, że dojdziemy do liczby 30 tysięcy aborcji rocznie, tak jak ma to miejsce w Hiszpanii.  - W Hiszpanii obowiązuje bardzo podobne prawo dotyczące aborcji, jakie mamy obecnie w Polsce. Jeżeli to nasze prawo będzie w dalszym ciągu utrzymywane, bardzo możliwe, że w wyniku zwiększania liczby aborcji każdego roku - dojdziemy do tych danych, które dotyczą Hiszpanii - alarmował na swoim wykładzie Chazan.

Tyle, że z danych statystycznych wynika, że w 2015 roku aborcji było u nas 1040, czyli o kilkadziesiąt więcej niż w 2014. Danych za rok 2016 jeszcze nie ma - Ministerstwo Zdrowia przekazało nam, że będą najwcześniej pod koniec czerwca.

"Nasiliły się ataki na lekarzy, którzy uważają aborcję za prenatalne zabójstwo"

Ginekolog mówił też na KUL, że dostaje wiele sygnałów od lekarzy, którzy padają ofiarą "kół liberalnych i lewicowych".

W ostatnim czasie nasiliły się ataki na lekarzy, którzy uważają aborcję za prenatalne zabójstwo. Są one wyjątkowo ostre. I muszę powiedzieć, że nie spotykają się one z reakcją tych środowisk i instytucji, których reakcji można by się było spodziewać

grzmiał Chazan. W jego ocenie, lekarze postępujący zgodnie z klauzulą sumienia są pozostawieni w dużym stopniu samym sobie.

Zdaniem ginekologa - obrońcy życia, wciąż obowiązuje w Polsce praktyka, że wszystkie szpitale muszą mieć w kontrakcie zapis o wykonywaniu wszystkich procedur, w tym aborcji. - Nie wiem z czego to wynika. Trudno przypuszczać, by teraz - miało to wynikać z chęci zaangażowania wszystkich lekarzy w proceder np. aborcji, niezależnie od ich poglądów - mówił Chazan. Jak twierdził, zna lekarzy, którzy w ogóle nie biorą pod uwagę nawet możliwości skorzystania z klauzuli sumienia, bo jest to przez dyrekcję szpitala źle widziane i mogą trafić na czarną listę, do zwolnienia. - Są ośmieszani, spychani na margines, narażeni na ostracyzm w swoim środowisku - dowodził ginekolog.

Dlaczego aborcji przybywa? Bo postawiono na wykrywanie wad płodu

Profesor odniósł się też do przyczyn zwiększającej się, jak twierdzi liczby aborcji. Pierwsza przyczyna to zwiększenie częstości procedur in vitro. - Z tym wiąże się zwiększenie częstości pojawiania się dzieci, u których podczas życia wewnątrzłonowego wykrywane są wady rozwojowe - mówił Chazan. W jego opinii, jest i drugi powód. - Finansowany jest w dalszym ciągu i bardzo propagowany w szpitalach program tak zwanej profilaktyki wad rozwojowych. Polega on na wykrywaniu przed urodzeniem wad dzieci i eliminacji tych dzieci - mówił na KUL prof. Chazan.

Lekarz w trakcie wykładu odniósł się też do ostatniego Czarnego Marszu Kobiet. - Ze zdumieniem widziałem na tym marszu plakaty z napisem "Poszukuję lekarza bez sumienia". Czy to możliwe? Chyba tak - stwierdził Chazan.

"O, ty zygoto jedna!"

W trakcie konferencji na KULu wystąpiła też prof. Urszula Dudziak, psycholog, która była ekspertką przy przygotowywaniu nowej podstawy programowej z wychowania do życia w rodzinie dla szkół. Na KUL mówiła m.in. o tym, jak ważny jest przekaz. 

- Wyobraźmy sobie, że w kierunku każdego z was wyciągany jest palec i mówimy "O, ty zygoto jedna!". Jak się czujesz kiedy to słyszysz? Przyjemnie czy nieprzyjemnie? - mówiła do studentów U.Dudziak. Jak dodała, ten sam obraz można sobie wyobrazić w innej sytuacji. - Wyobraźcie sobie kobietę, czekującą narodzin dziecka, która przegląda album pokazujący rozwój prenatalny. I jest zdjęcie, w którym wszyscy byliśmy zygotami. I ta kobieta uśmiecha się i z wielką czułością mówi "Mój mały syneczku" albo "Moja śliczna córeczko" - mówiła psycholog z KUL. 

"Aborcja gorsza niż ubój rytualny" obwieścił poseł Zalek

DOSTĘP PREMIUM