"To pisyzacja mediów, a nie repolonizacja. Wszystkie media mają być jak 'Gazeta Polska'"

- Mamy zerową rozliczalność polityków i jak nie będzie niezależnych mediów, to w ogóle nikt nie będzie im patrzył na ręce - mówiła w TOK FM dr Anna Materska-Sosnowska. Ministerstwo kultury zapowiada, że do połowy roku będą gotowe przepisy dotyczące repolonizacji mediów.

Głównym celem rządu jest obniżenie poziom udziałów zagranicznych koncernów w polskim rynku medialnym. Resort kultury wyznacza termin zakończenia prac, ale sam minister Piotr Gliński przyznał w czwartek w Sejmie, że przygotowanie odpowiednich rozwiązań jest bardzo trudne.

- Główny problem polega na tym, że to nie jest repolonizacja tylko pisyzacja i próba zrobienia ze wszystkich gazet i telewizji „Gazety Polskiej” - oceniła w "Poranku Radia TOK FM" Anna Dryjańska z serwisu Natemat.pl.

Według Elizy Olczyk z "Wprost", takie postawienie sprawy to "przykład histerii". Bo zdaniem dziennikarki, nie da się znacjonalizować mediów prywatnych.

- Obawiam się, że jest pani niepoprawną optymistką. Obawiam się, że można przejąć media - ripostowała dr Anna Materska-Sosnowska. Zdaniem politolożki z UW, wystarczy wprowadzić, worem kilku innych państw UE, przepisy dotyczące koncentracji mediów.

- A poza tym, jeśli kładzie się na stół i zapowiadasz, że warunki do pracy będą w naszym kraju jeszcze trudniejsze, to zagraniczni właściciele mediów będą gotowi do sprzedania. To jest biznes, wszystko jest kwestią ceny - mówiła dr Materska-Sosnowska.

"Mówmy o udomowieniu mediów. Słowo 'repolonizacja' wypaczono" - apeluje Elżbieta Kruk

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM