"Prężenie muskułów przez Szydło, to PR z piaskownicy. No chyba, że polubiła przegrywać w Europie"

Michał Kamiński w audycji "Co się stało?", komentował zapowiedzi premier Szydło, która zadeklarowała, że jeśli w Deklaracji Rzymskiej nie znajdą się cztery polskie priorytety, to nasz kraj tego dokumentu nie podpisze.

Premier Beata Szydło zapowiedziała w TVN24, że jeśli w Deklaracji Rzymskiej nie znajdą się cztery polskie priorytety, to ona tego dokumentu nie podpisze. Chodzi o jedność UE, ścisłą współpracę z NATO, wzmocnienie roli parlamentów narodowych i zasady wspólnego rynku, które łączą, a nie dzielą.

- Podejrzewam, że cale prężenie muskułów przez Beatę Szydło, to taki PR z piaskownicy. No chyba, że premier Szydło polubiła przegrywać w Europie, że to jej jakąś perwersyjną przyjemność sprawia, że przegrywa. A może chce rozwalić ten szczyt w jakiejś dziecięcej zemście za wybór Tuska? Ale jeśli tak nie jest, to Polska nie będzie miała żadnych realnych powodów, żeby się przeciwstawić, to wtedy usłyszymy, że tekst [Deklaracji Rzymskiej - red.] nam się podoba dlatego, że Beata Szydło tak chciała. Kto będzie chciał uwierzyć, to uwierzy. Ja na pewno nie - stwierdził poseł z Unii Europejskich Demokratów.

Polityk zwrócił uwagę, że mimo deklaracji o proeuropejskim nastawieniu PiS, nawet w uchwale Sejmu z okazji 60. rocznicy Traktatów Rzymskich są konfrontacyjne i absurdalne zapisy.

- W tej uchwale większość sejmowa, która rzekomo nie chce nas wyprowadzać z UE, mówi, że trzeba się przeciwstawiać pomysłom dalszej integracji. A realnym, jedynym krokiem, który był w stronę integracji, były Traktat Lizboński, którym chwalił się Lech  Kaczyński, że go wynegocjował. To był bardzo istotny krok w stronę integracji europejskiej, wychodzenia poza państwa narodowe - zwrócił uwagę Michał Kamiński. 

- Akurat w sprawie Europy nie chciałbym być w opozycji wobec tego rządu. Chciałbym żeby ostatnią rzeczą, co do której się spieramy, były rzeczy fundamentalne. A my dzisiaj w Polsce musimy niestety się spierać o takie sprawy, jak wolność, armia i nasze miejsce w Europie. I to jest miarą tego, jak źle się dzieje dzisiaj w Polsce - mówił Michał Kamiński w Radiu TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM