"Deklaracja Szydło pusta, na potrzeby TVP, która wytłumaczy wypranym mózgom, że to sukces rządu"

- To jest robione dla telewizji Kurskiego, która tym, którym udało się wyprać mózgi, wytłumaczy, że odniesiono wielkie zwycięstwo - tak Janusz Lewandowski tłumaczy deklarację premier Szydło przed wylotem do Rzymu. Szefowa rządu powiedziała, ze Polska podpisze Deklarację Rzymską, bo spełniono nasze postulaty.

- Deklaracja Rzymska zostanie przyjęta, odpowiedzialnie mogę powiedzieć, że wynegocjowany tekst mogę podpisać, bo jest on dla Polski bezpieczny i polskie postulaty zostały spełnione - powiedziała w piątek tuż przed wylotem do Rzymu na uroczystości z okazji 60 rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich Beata Szydło.

Jak wytłumaczyć tę deklarację premier Szydło, skoro od kilku dni wiadomo, że zgodne z polskimi postulatami warunki są zapisane w Deklaracji Rzymskiej, pod którą w sobotę przywódcy UE złożą podpisy? Wg eurodeputowanego PO, który był gościem Pawła Sulika w audycji Popołudnie w Radiu TOK FM, to puste gesty robione wyłącznie na potrzeby elektoratu PiS.

- To są gesty puste robione na użytek krajowy bez względu na szkodę międzynarodową. To nas coraz bardziej izoluje i budzi irytację, a poczucie, że w Polsce ma się autentycznego partnera do spraw rozwiązywania problemów, a nie osłabiania Unii Europejskiej, jest nam niezwykle potrzebne. A równolegle toczy się mnóstwo negocjacji, codziennie jest ileś na tej europejskie arenie rozgrywek, gdzie nie należy napinać muskułów, których nie ma. Trzeba szukać sojuszników i skutecznie przeprowadzać swoje racje - argumentował Janusz Lewandowski.

- Wyeksportowanie polskiego veto na Europę coraz bardziej się uzwyczajnia, nie jest drogą do jakiejkolwiek skuteczności. Zresztą nie jest to robione w imię skuteczności, w bronieniu polskich racji. To jest robione dla telewizji Kurskiego, która tym, którym udało się wyprać mózgi, wytłumaczy, że odniesiono wielkie zwycięstwo - ocenił eurodeputowany Platformy Obywatelskiej. 

DOSTĘP PREMIUM