Gursztyn z TVP o ekspertyzach PiS ws. wyboru Tuska: To przewodniczący z przetrąconą nogą

- Czy te ekspertyzy coś pomogą w przyszłości? Nie sadzę, bo ta forma dyktatu, która miał tam miejsce (w Brukseli), ma taki charakter, że nikt się nie cofnie - ocenił Piotr Gursztyn przebieg głosowania ws. wyboru Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej oraz szefa polskiego MSZ.

Piotr Gursztyn w Poranku Radia TOK FM komentował m.in. wypowiedź ministra Witolda Waszczykowskiego, który powiedział dziś, że wybór Tuska był fałszerstwem i ma na to ekspertyzy.

Zobacz też: Bałagan w MSZ ws. wyboru Tuska. Nawet zastępca Waszczykowskiego nie wie, o co chodzi ministrowi

- To głosowanie wyglądało w następujący sposób: zanim się ono rozpoczęło, jedno z państw, konkretnie Polska, zgłosiło swojego kandydata [Jacka Saryusz-Wolskiego - red.]. Jego nawet nie wysłuchano. To nie jest objaw siły tych, którzy byli przeciwko temu kandydatowi. Potem nastąpiło głosowanie. Kto jest przeciw? No to rączkę podniosła pani premier Szydło. Czyli reszta jest za. Pytania kto się wstrzymał, kto jest "za", nie było. To jest tak, jak w anegdocie z lat 50. Kto jest za wstępowaniem do kołchozów? Nikt? No to wszyscy są "za". Tak to wyglądało - powiedział dziennikarz.  

- Donald Tusk bardzo zyskał na arenie polskiej, to bardzo wzmocniło PO, i zobaczymy czy on dociągnie do wyborów prezydenckich ten bonus, który tam dostał. To jest osobna sprawa. Ale na ten moment bardzo go to wzmocniło. Natomiast na arenie europejskiej to jest przewodniczący z przetrąconą nogą. On już nie jest silnym przewodniczącym - uważa Gursztyn.

Jak argument potwierdzający tę tezę, redaktor przytoczył wypowiedź jednego z zachodnich eurodeputowanych, który mówił, że Tusk ma same wady. - Nawet jego rząd go nie poparł, a został przewodniczącym dzięki plecom, które ma w określonych kręgach - mówił dziennikarz TVP w Radiu TOK FM z zastrzeżeniem, że cytował wypowiedź europosła za polskim tłumaczeniem.

- Jest tak, że jeśli Tusk się komuś postawi, to ten argument będzie wyciągany. On nie będzie mógł się za bardzo stawiać - stwierdził Piotr Gursztyn.

9 marca Donald Tusk został ponownie wybrany na szefa Rady Europejskiej. W trakcie szczytu UE w Brukseli odbyło się głosowanie, w którym przeciw wyborowi Tuska była tylko polska premier Beata Szydło. Pozostali unijni przywódcy, czyli 27 państw poparli byłego premiera Polski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM