"Jak wyglądałoby nasze życie, gdyby Waszczykowski odszedł na emeryturę?"

- Człowiek rano wstaje zły, bo tu do roboty trzeba iść i oczywiście jest spóźniony, ale włącza radio, jest wypowiedź ministra Waszczykowskiego i zaraz się robi przyjemniej - mówił w TOK FM były marszałek Sejmu Marek Borowski.

- Witold Waszczykowski mówił, że posiada ekspertyzy, według których Donald Tusk został wybrany w sposób, który można zakwestionować na poziomie prawa europejskiego - powiedziała Karolina Lewicka w Popołudniu Radia TOK FM. Od słów szefa polskiej dyplomacji zdystansowali się inni przedstawiciele rządu, w tym jego zastępca. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

- Głosowanie zostało sfałszowane, Tusk został wybrany z naruszeniem procedur - streszczała wypowiedź ministra prowadząca audycję. - Zastanawiam się czasami, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby Waszczykowski odszedł na emeryturę, nie byłby ministrem - mówił Marek Borowski, były marszałek Sejmu. - Człowiek rano wstaje zły, bo tu do roboty trzeba iść i oczywiście jest spóźniony, ale włącza radio, jest wypowiedź ministra i zaraz się robi przyjemniej - ironizował.

"Wydawało się, że już osiągnął szczyt niekompetencji"

- Waszczykowski po prostu przekracza... Wydawało się po niektórych jego wcześniejszych wypowiedziach, że już osiągnął szczyt niekompetencji czy lekceważenia swoich obowiązków - mówił były wicepremier. - A okazuje się, że potrafi się wspiąć jeszcze wyżej - oceniał.

- Na ile to jest zgodne z polityką, jeśli można ją tak nazwać, rządu Beaty Szydło, samej Szydło, jeśli chodzi o Unię Europejską? - zastanawiał się Borowski. - To jest taka samotna szarża? - pytała Lewicka.

- Potem nastąpiły wypowiedzi innych polityków PiS. Konrad Szymański, zastępca ministra Waszczykowskiego, minister ds. europejskich, powiedział, że nie wie, co mógłby mieć na myśli jego szef. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział, że nie chce komentować, czy ten wybór jest ważny czy nie. Pałac sugeruje, by do tej sprawy nie wracać - wymieniała dziennikarka.

"Jeśli nie dni, to tygodnie ministra są chyba policzone"

- Te wypowiedzi pokazują, zaryzykuję tezę, że jeśli nie dni, to tygodnie ministra są chyba policzone - orzekł Borowski. - PiS to jest bardzo zdyscyplinowana armia i nawet jeżeli ktoś głupstwo palnie, to wszyscy mówią w najgorszym razie "no, jeżeli tak powiedział, to widocznie miał powody". To jest najbardziej delikatna forma zdystansowania się - mówił.

- Natomiast tutaj mamy wyraźne dystansowanie: "nie chcę komentować, sprawa zamknięta". Coraz więcej osób w PiS widzi, że Waszczykowski po prostu jest obciążeniem - zaznaczył Borowski.

TOK FM PREMIUM