PiS chce "powierzyć kierowanie TK pseudosędziemu Muszyńskiemu, hejterowi internetowemu"

- Nigdy w historii Trybunału Konstytucyjnego nie było tak, by pseudoprezes dopuszczał do orzekania pseudosędziów, a ci blokowali zasiadanie w składach orzekających legalnie wybranych siedem lat temu sędziów - mówił Borys Budka w Poranku Radia TOK FM.

- W mojej ocenie nie ma pani sędzia Przyłębska, bo dla mnie nie jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego, tylko zwykłym sędzią, racji, dlatego że specyfika pracy w TK jest wyjątkowa - mówił poseł Borys Budka w Poranku Radia TOK FM.

Wiceprezes TK Stanisław Biernat napisał list do swojej przełożonej, która narzuciła mu odebranie zaległego urlopu. Zgodnie z jej wyliczeniami sędzia powinien wypoczywać przez kolejne 57 dni - niemal do końca swojej kadencji. Biernat oświadczył, że dodatkowy urlop wcale mu nie przysługuje, a "jako osoba wykonująca funkcję publiczną, ma obowiązek w pierwszej kolejności wykonywać swój obowiązek wobec państwa".

Biernat oznajmił, że ma "stanowczy zamiar" od kwietnia wrócić do pracy. "Zgodnie z obowiązującymi, również sędziów TK przepisami, nie może się Pan zrzec urlopu wypoczynkowego - odpisała mu Julia Przyłębska. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

"Nigdy w historii nie było tak..."

- Tu nie chodzi o zaległy urlop, tu chodzi o to, żeby odsunąć pana wiceprezesa Biernata, jedynego legalnie wybranego prezesa w TK, od codziennych obowiązków i za pomocą niekonstytucyjnego pełnomocnictwa powierzyć kierowanie TK pseudosędziemu Muszyńskiemu wybranego na zajęte miejsce, z bardzo bogatą przeszłością, zarówno jako hejter internetowy, jak i przygody związane z jego pracą gdzie indziej - mówił Budka.

- To jest sens tej sprawy, a nie kwestia dbania o budżet - podkreślił. - Gdyby sędzia Przyłębska chciała dbać o budżet Trybunału, to przede wszystkim zadbałaby o to, by Trybunał pracował. Nigdy w historii nie było tak, by TK rozpatrywał tak mało spraw - mówił polityk. - Nigdy w historii nie było tak, by pseudoprezes dopuszczał do orzekania pseudosędziów, a ci pseudosędziowie blokowali zasiadanie w składach orzekających legalnie wybranych siedem lat temu sędziów - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM