"Jakby prezydentowi zlikwidowano wyciąg, wtedy by rzeczywiście interweniował"

- Nie potrzebujemy takiego prezydenta, który nie pełni roli zwierzchnika armii - mówił w Poranku Radia TOK FM Andrzej Halicki. - To jest przecież coś, co musi nie tylko burzyć krew, ale zastanawiać, do czego to zmierza - zaznaczył.

- Z PiS mamy totalny spór, dotyczy praktycznie każdej dziedziny życia - przyznał poseł PO Andrzej Halicki w Poranku Radia TOK FM. - Ale to, co dzieje się dzisiaj z wizerunkiem Polski, działaniem rządu, naszym bezpieczeństwem - to chyba najpoważniejsze w tej chwili zagrożenie - przyprawia o ciarki. Jestem bardzo zaniepokojony - podkreślił.

- Jutro prezydent spotka się z ministrem Macierewiczem. Czego się pan spodziewa po tej rozmowie? - pytała prowadząca audycję Dorota Warakomska. - To efekt wymiany korespondencji, co jest absurdem samo w sobie - ocenił polityk. Andrzej Duda skierował do szefa MON dwa pisma - w kwestii obsady ataszatów wojskowych i wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu.

"Armia jest bez głowy"

- Przecież prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. W tej sytuacji, w której armia jest bez głowy, w której robimy realny krok wyjścia ze struktur służących naszemu bezpieczeństwu... Eurokorpus to nie jest fikcja, to jest 65 tys. żołnierzy ulokowanych także w Polsce do obrony i bezpośredniej reakcji - podkreślał Halicki.

Eurokorpus to działająca od początku lat 90. jednostka wojskowa, która miała być zalążkiem europejskich sił zbrojnych. Członkostwo jest dobrowolne, Polska w Eurokorpusie ma obecnie 120 żołnierzy. Wczoraj pojawiły się informacje, że nasz kraj ma wycofać się z jednostki. MON w odpowiedzi napisało, że "Polska nie wycofuje się z Eurokorpusu, zrezygnowała jednak ze statusu państwa ramowego i w ciągu kilku lat zredukuje zaangażowanie w tę jednostkę".

"To jest nie do zaakceptowania"

- To podważa kompletnie polskie współuczestnictwo, nie tylko ma wymiar europejski, ale z NATO - dodał były minister administracji i cyfryzacji. - Czego by się pan spodziewał po prezydencie? - pytała Warakomska. - Zażądania dymisji Macierewicza - odparł Halicki. - To nie jest realne - oceniła dziennikarka.

- Jakby mu wyciąg zlikwidowano, on by wtedy rzeczywiście interweniował - ironizował poseł. - Jak się likwiduje wprost w zasadzie zdolność do obrony - tak swoją dymisję uzasadnił gen. Różański - to mówi, że wszystko w porządku. To naprawdę jest nie do zaakceptowania - podkreślił.

- Nie potrzebujemy takiego prezydenta, który nie pełni roli zwierzchnika armii. To jest przecież coś, co musi nie tylko burzyć krew, ale zastanawiać, do czego to zmierza - dodał Halicki.

DOSTĘP PREMIUM