''Adwokaci na granicy'' odwołują się od decyzji Straży Granicznej. Chcą pomóc Czeczenom

Jest ciąg dalszy akcji ''Adwokaci na granicy''. Prawnicy, którzy byli w Terespolu i mieli tam reprezentować cudzoziemców, składają odwołania od decyzji Straży Granicznej, która Czeczenów do Polski nie wpuściła

Dwa tygodnie temu grupa czternastu warszawskich adwokatów przyjechało na przejście graniczne, by pomóc rodzinom z Czeczenii złożyć wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Obcokrajowcy dostali odmowy wjazdu na teren RP.

Wszyscy Czeczeni, którzy dwa tygodnie temu na kolejowym przejściu w Terespolu chcieli złożyć wniosek o nadanie statusu uchodźcy, zostali z granicy odesłani z powrotem do Brześcia. Były to w większości kilkuosobowe rodziny z dziećmi, które w swoim kraju doświadczyły tortur i przemocy, a ich życie było zagrożone.

Zostały "wytypowane" przez polskie i białoruskie organizacje pozarządowe. Chciały złożyć wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Adwokaci pojechali do Terespola, by im w tym pomóc. Na miejscu okazało się, że nie ma takiej możliwości. Ich pełnomocnictwa zostały co prawda przez Straż Graniczną przyjęte, ale mimo to, nie dopuszczono ich do
czeczeńskich rodzin (poza jednym wyjątkiem).

Będą sprawy w sądzie? Wszystko na to wskazuje

Cudzoziemcy wrócili na Białoruś, a ich pełnomocnicy dostali na piśmie decyzje o odmowie wjazdu na teren RP. I od tych decyzji wszyscy składają odwołania. Dziś mają na to ostatni dzień - część prawników już odwołania złożyła, inni dziś wysyłają je pocztą. - Nasze odwołania składamy do komendanta głównego Straży Granicznej, który powinien je rozpatrzyć jako organ drugiej instancji i wydać swoje decyzje administracyjne. To będą decyzje ostateczne i w ten sposób wyczerpie się droga administracyjna w tych postępowaniach - mówi nam adwokat, Emilia Barabasz. Jak dodaje, jeśli komendant nie uwzględni odwołań, wtedy decyzje zostaną zaskarżone
do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Adwokaci zapowiadają, że nie zamierzają ustąpić.

Co jest w odwołaniach?

Prawnicy, którzy działają pro bono, powołują się na cały szereg przepisów, łącznie z Konstytucją, Ustawą o cudzoziemcach i Ustawą o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Zarzucają Straży Granicznej m.in., że nie podjęła wszelkich niezbędnych czynności, by ustalić stan faktyczny, czyli jakie są prawdziwe powody przyjazdu cudzoziemców do Polski i dlaczego chcą złożyć wniosek o nadanie statusu uchodźcy.

Adwokaci zwracają też uwagę na to, że uniemożliwiono obcokrajowcom dostęp do procedury uchodźczej, bo nie przyjęto od nich wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej. Taki wniosek składa się do szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, za pośrednictwem komendanta placówki Straży Granicznej w Terespolu. I Straż Graniczna nie ma uprawnień, by rozstrzygać, czy cudzoziemcowi status uchodźcy się należy czy nie.

Prawnicy dowodzą również, że pogranicznicy naruszyli Kodeks postępowania administracyjnego m.in. uniemożliwiając im jako pełnomocnikom wgląd w akta sprawy przed wydaniem decyzji o odmowie wjazdu na teren RP. Zarzutów w stosunku do Straży Granicznej jest bardzo dużo.

Mecenas Marta Tomkiewicz reprezentuje rodzinę, w której jest czworo małoletnich. W swoim odwołaniu napisała m.in. o tym, że bezzasadnie uniemożliwiono rodzinie złożenie wniosku ostatus uchodźcy. Pani mecenas podnosi również, że Straż Graniczna uniemożliwiła wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i ignorowała żądanie złożenia do akt wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. 

Dlaczego adwokaci zdecydowali się na wyjazd do Terespola?

Bo od wielu miesięcy organizacje pozarządowe, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich alarmują, że na przejściu w Terespolu Straż Graniczna w bardzo wielu przypadkach - bezprawnie - odmawia cudzoziemcom (głównie Czeczenom) wjazdu i przyjęcia wniosku o nadanie statusu uchodźcy.

Potwierdziła to m.in. kontrola RPO. - Jest wiele raportów, w których zwraca się uwagę na to, że na polskiej granicy jest łamane prawo, a mimo to, nie ma żadnej reakcji ze strony władz. Co więcej, mam wrażenie, że ta atmosfera jest podsycana przez wypowiedzi niektórych polityków - powiedziała nam Marta Górczyńska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Wyjazd do Terespola zorganizowała Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie, wspólnie z Helsińską Fundacją Praw Człowieka i Stowarzyszeniem Interwencji Prawnej.

DOSTĘP PREMIUM