"Rozmawiałem ze Schetyną. On nikogo nie bajeruje, że ma pomysły i jakiś plan. To mi się podobało"

To arogancja obecnej władzy, zdaniem Sławomira Sierakowskiego, stoi za sondażowymi wzrostami PO. - Spadki PiS i wzrosty PO to nie jest efekt jakiś własnych inicjatyw Platformy tylko samobójczych działań PiS i Nowoczesnej - ocenia publicysta "Krytyki politycznej" w Radiu TOK FM.

Jeśli chodzi o głosy wyborców, to w tej politycznej rywalizacji bardziej wygra opozycja niż przegra PiS, uważa Sławomir Sierakowski.

- Dlatego, że PiS prowadzi politykę dużo bardziej skrajną niż wtedy (w 2007), przerazi dużo większą liczbę Polaków. Wyborcy nawet nie muszą mieć specjalnie pozytywnego powodu, czy jakiegoś konkretnego, żeby dać się uwieść przez PO czy i inną partię opozycyjną, tylko zagłosują na tego, kto będzie miał największe szanse pokonać PiS - przekonywał w "Poranku radia TOK FM" publicysta "Krytyki politycznej". 

"Dobrze, że Schetyna nie bajeruje nikogo"

Pytany o rolę, ewentualne zasługi Schetyny, Sierakowski nawiązał do rozmowy, jaką niedawno przeprowadził z przewodniczącym PO dla "Krytyki politycznej".

- On (Schetyna) właściwie nie opowiada - i to mi się podobało - że ma jakąś wiadomość dla lewicy, bo nie ma, że pisze jakieś programy, wymyśla jakieś pomysły. Dobrze, że on nie bajeruje nikogo, tylko mówi wprost: nie piszemy żadnych programów, nie odkrywamy Ameryki. A chodzi o to żeby partia była zwarta, miała jednego lidera, była zmobilizowana - mówił Sierakowski.

"Spadki notowań to efekt samobójczych działań PiS"

- Owszem, liczymy (szef PO) na to, że ludzi przerazi PiS, owszem spadki notowań PiS i wzrosty PO, to nie jest efekt jakiś własnych inicjatyw Platformy tylko samobójczych działań PiS i Nowoczesnej - to akurat ja mówiłem. I rzeczywiście poparcie samo rośnie, bo przecież widzimy, że ta partia (PO) jest wciąż niepozbierana, nie ma jakiś wielkich gwiazd, a ma 26-27 proc. poparcia. To jest zasługach takich zwariowany polityków, jak Waszczykowski, Macierewicz, różni Misiewicze, czterech wypadków z udziałem prezydenta, premiera, szefa MON i wiceszefa MON, czyli akurat aż takiej arogancji władzy, której dotąd Polacy nie znali. Wiec to jest dość prosty mechanizm w tym wypadku - ocenił Sławomir Sierakowski w Radiu TOK FM. 

Zobacz także WIDEO: Schetyna o 500 plus: wzmocnimy program i rozszerzymy wsparcie na pierwsze dziecko

Schetyna o 500 plus: wzmocnimy program i rozszerzymy wsparcie na pierwsze dziecko

DOSTĘP PREMIUM