"Nikt już nie uwierzy, że 40 proc. Polaków chce głosować na PiS. Widać, że Szydło jest zmęczona"

- Nie wiadomo, jak to się skończy, bo gdyby to był jeden, drugi sondaż, to można by powiedzieć: my w sondażach wewnętrznych mamy fenomenalną sytuację. Jak mówi prezes: "Mamy 40-45 proc. poparcie Polaków, którzy chcą na nas głosować". Dziś nikt już nie uwierzy w te bajki - ocenia politykę rządu Beaty Szydło Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej".

Agata Diduszko-Zyglewska z "Krytyki Politycznej", dr Łukasz Pawłowski z "Kultury Liberalnej" i Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej", rozmawiali w Radiu TOK FM o pogarszających się notowaniach Polski w Europie. Pretekstem do rozmowy była ostatnia decyzja rządu PiS, który zaskarżył do Trybunału Sprawiedliwości UE unijną dyrektywę, która ustanawia nowe limity głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza dla państw UE. Innym problemem, o którym rozwiali komentatorzy, była nieprzejednana postawa rządu ws. nieprzyjmowania do Polski uchodźców, co może dla nas oznaczać wysokie kary finansowe i brak wsparcia ze strony UE w innych, ważnych dla Polski  sprawach. 

Jacek Nizinkiewicz zwrócił uwagę, że PiS otworzył zbyt dużo frontów, co teraz zaczyna się mścić na rządzie Beaty Szydło i partii, która wyraźnie traci w sondażach. Jego zdaniem przykład, w jaki PiS podchodzi do sprawy uchodźców, dobrze pokazuje brak dobrej woli rządzących.

- Nie jest tak, że Polacy nie chcą tych uchodźców. Polityka to jest sfera symboli. Wystarczyłoby żeby PiS zgodził się na kilka rodzin, żeby pokazał dobrą wolę, że jesteśmy w stanie współpracować z samorządami, że nie chcemy - za przeproszeniem - hord uchodźców, mężczyzn w sile wieku, ale pomożemy rodzinom, będziemy monitorować sytuację - mówił Nizinkiewicz.

"Mamy 40-45 proc. poparcie Polaków". Nikt w to nie uwierzy

- PiS robi bardzo dużo dziwnych ruchów, traci w sondażach. Nie wiadomo, jak to się skończy, bo gdyby to był jeden, drugi sondaż, to można by powiedzieć: my w sondażach wewnętrznych mamy fenomenalną sytuację. Jak mówi prezes: "Mamy 40-45 proc. poparcie Polaków, którzy chcą na nas głosować". Dziś nikt już nie uwierzy w te bajki. Beata Szydło wydaje się być osobą coraz bardziej zmęczoną podczas konferencji prasowych. Widać, że rządzi prezes z tylnego siedzenia. Jest coraz więcej tych ognisk zapalnych: Antoni Macierewicz, ostatni tekst Jana Rokity, który pisze o ministrze Radziwille i chaosie w służbie zdrowia, minister Szyszko...  Coraz więcej problemów, przebijają się tylko wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego - wyliczał publicysta "Rzeczpospolitej".

Rafalska za Szydło? Może czas na rekonstrukcję

Zdaniem Nizinkiewicza, to może być ten moment, kiedy PiS powinien pomyśleć o rekonstrukcji rządu. Dziennikarz wymienił też nazwisko ewentualnej następczyni Beaty Szydło.

- Może jeszcze nie teraz, ale może warto o tym zacząć myśleć, żeby ktoś inny był twarzą tego rządu, np. Elżbieta Rafalska - polityk sukcesu, osoba, która jest twarzą programu 500 plus, energiczna i pełna werwy. Ona mogłaby pomóc PiS odbić się nie tylko w sondażach, ale też być jakimś nowym początkiem - zastanawiał się Jacek Nizinkiewicz.   

DOSTĘP PREMIUM