"Ludzie będą się zastanawiać, czy posłowie nie mają co robić? Sejm nie jest miejscem na debaty o objawieniach fatimskich"

- PiS jest skrajnie populistyczny, a takie zdarzenia - jak debata ws. objawień fatimskich - wykorzystuje wyłącznie do własnych celów propagandowych - mówił w TOK FM Borys Budka. Poseł PO nie będzie głosował ws. uchwały. Bo wg niego, Sejm nie jest miejscem na debaty ws. religii i wiary.

- Uważam, że debata na taki temat szkodzi nie tylko Sejmowi, ale też Kościołowi i ludziom wierzącym. Każdy będzie stukał się w głowę, zastanawiał czy posłowie nie mają co robić- ocenił poseł Budka w rozmowie z Mikołajem Lizutem.

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości, Sejm nie jest dobrym miejscem na debaty w sprawach religijnych. Wg Borysa Budki, zgadzając się na prace nad uchwałą ws. 100-lecia objawień fatimskich, "PiS spłaca środowisku Radia Maryja długi z czasów kampanii".

- PiS jest skrajnie populistyczny, a takie zdarzenia wykorzystuje tylko i wyłącznie do własnych celów propagandowych. Jak ktoś jest religijny, to idzie do kościoła, a nie afiszuje się ze swoimi poglądami. Mam wrażenie, że te same osoby, które zagłosują za uczczeniem objawień, na drugi dzień będą kłamać, mówić językiem nienawiści - mówił poseł PO w TOK FM.

Upamiętnić trzeba

Posłowie PiS zgłaszając projekt uchwały argumentowali, że rocznicę objawień trzeba upamiętnić, gdyż  w 1917 roku "w swoim orędziu Matka Boża przewidziała największe wydarzenia XX wieku, a jego przesłanie jest nadal aktualne".

Ale nie zabrakło nawiązań do współczesności. "Mając również na względzie obecną sytuację geopolityczną Polski przesłanie fatimskie nabiera dla naszej Ojczyzny szczególnego znaczenia" - napisali w uzasadnieniu wnioskodawcy.

DOSTĘP PREMIUM