Ochroniarz płaci za mundur, sprzątaczka za odkurzacz. Jak przedsiębiorcy oszukują ws. minimalnej stawki godzinowej

Co piąty przedsiębiorca nie wypłaca swoim pracownikom minimalnego wynagrodzenia godzinowego, czyli 13 zł - wynika z kontroli, jakie od początku roku prowadzi Państwowa Inspekcja Pracy.

Przepisy o minimalnym godzinowym wynagrodzeniu weszły w życie z początkiem tego roku. Od 1 stycznia Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła prawie dwa tysiące kontroli. Skargi na nieprawidłowe działania pracodawców składali zarówno pracownicy, jak i związki zawodowe.

Inspektorzy oszacowali, że 20 proc. skontrolowanych przedsiębiorstw łamało przepisy o minimalnym wynagrodzeniu.

- Nasze kontrole pokazują, że wina częściej leży po stronie przedsiębiorców, którzy próbują omijać prawo, szukają furtek, żeby uniknąć płacenia minimalnej stawki godzinowej. Panią, która sprząta, obciąża się kosztami wynajmu przez nią odkurzacza. Niektórych pracodawcy potrącają pensję za to, że pracownicy wykonują swoją pracę w ogrzewanych pomieszczeniach, więc – zdaniem przedsiębiorców – powinni płacić za pracę w komfortowych warunkach – mówi Danuta Rutkowska, rzeczniczka Państwowej Inspekcji Pracy.

Straszenie zwolnieniem

Przykładów jest jednak więcej. W Warszawie jeden z lokali gastronomicznych zatrudnił kelnerki jako przedstawicieli handlowych i wypłaca im 0,01 proc. -  około 2 złotych na rękę za godzinę. Niektórzy pracodawcy straszą też podwładnych, że jeśli ci nie zaakceptują niższej stawki niż 13 złotych za godzinę, to zostaną zwolnieni.

Przy okazji kontroli, inspektorzy sprawdzają też, czy przedsiębiorcy przestrzegają innych przepisów kodeksu pracy.

- Chodzi przede wszystkim o zweryfikowanie, czy zawierane umowy cywilno-prawne w rzeczywistości nie powinny być umowami o pracę - wyjaśnia rzeczniczka PIP.  

Tylko podczas jednej kontroli w poznańskiej firmie, inspekcja wykazała, że spośród 235 zatrudnionych aż u 100 pracodawca niezgodnie z przepisami stosował tzw. „śmieciówki”.

Ostatecznie w przypadku 86 pracowników zamieniono je na etaty.

Kary

Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że za nieprzestrzeganie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu pracodawcom grozi grzywna od 1000 do 30 000 złotych. Jednocześnie inspektorzy apelują do pracowników o zgłaszanie nieprawidłowości. Skargi składa się anonimowo.

Do tej pory do inspekcji trafiło w sumie prawie tysiąc sygnałów o łamaniu przepisów. Do końca roku PIP chce przeprowadzić 20 tysięcy kontroli.

DOSTĘP PREMIUM