"Trzeba było poczekać z wnioskiem o wotum. Gowin jest osobą, którą można przekonać"

Wg Marka Sawickiego z PSL, Platforma pośpieszyła się z wnioskiem o wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Lepie było poczekać "miesiąc-półtora", by "erozja" w PiS doprowadziła do zdobycia głosów części posłów partii rządzącej. Jak sugerował Sawicki w TOK FM, do głosowania za wotum można byłoby namówić posłów od Jarosława Gowina.

Debata nad wnioskiem złożonym przez Platformę Obywatelską zacznie się w piątek po 9.

Wynik głosowania nie powinien być zaskoczeniem. Bo opozycji zabraknie głosów.

Zdaniem byłego ministra rolnictwa Marka Sawickiego, wyniki mogłyby być inne, gdyby PO poczekała z jego składaniem. - Przede wszystkim warto było porozmawiać ze środowiskiem Jarosława Gowina, który coraz częściej i odważniej dystansuje się od niektórych działań rządów. Trzeba było poczekać miesiąc-półtora z tym wotum - mówił w Radiu TOK FM. 

Na Gowina trzeba czasu

Były minister rolnictwa, w rozmowie z Maciejem Zakrockim, przypomniał, że min. Gowin nie raz zmieniał zdanie. Widać to nie tylko po zmianach partyjnych barw.

- Jak był ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, to chciał zlikwidować 70 sądów. A potem pod naciskiem PSL przywrócił, jeśli dobrze pamiętam, 49 sądów. Jarosław Gowin jest więc osobą, którą można przekonać. Tylko jako wybitny intelektualista i człowiek z Krakowa, potrzebuje dużo dłuższej obróbki niż jednorazowa rozmowa - uważa Marek Sawicki.

Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego zasugerował, że ludowcy nie wykluczają złożenia własnego wniosku o wotum nieufności. I ma on być "znacznie lepiej" przygotowany niż ten przygotowany przez Platformę Obywatelską.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM